Doda ma ŻAL do Kuby Wojewódzkiego. Wróciła do afery sprzed lat i nie gryzła się w język
Doda w najnowszym wywiadzie uderzyła w Kubę Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego, w których podcaście gościła w 2022 roku. Wyznała, że w tamtym czasie była świeżo po terapii. – Ta sytuacja była kuriozalna – powiedziała piosenkarka.
Doda w listopadzie 2022 roku była jednym z gości podcastu "WojewódzkiKędzierski", w którym miała opowiedzieć o swojej nowej płycie. Już po kilku minutach przerwała rozmowę z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim, bo nie spodobały jej się pytania dziennikarzy o afery z jej życia prywatnego. W najnowszym wywiadzie wróciła do sytuacji sprzed trzech lat i nie kryła rozczarowania tym, co wydarzyło się w studiu.
TYLKO U NAS: Doda o aferze ze Smolastym
Doda ma żal do Kuby Wojewódzkiego. "To ja im robię promocję!"
Doda gościła w podcaście Małgorzaty Ohme, w którym opowiedziała o słodko-gorzkiej relacji z częścią mediów. Wspominając o swoim szeroko komentowanym wyjściu z programu "WojewódzkiKędzierski", powiedziała:
Jak wyszłam od Kuby Wojewódzkiego, to akurat byłam po terapii po swojej depresji. Zamknęłam oczy i powiedziałam sobie: "Boże, przecież w ogóle nie muszę tu być, więc po co ja się z tym użeram? Przecież jestem bardziej rozreklamowana niż Coca-Cola, ku***, i święty Mikołaj razem wzięci. To ja im robię promocję! Nikt nie będzie skakał mi po głowie i nade mną się znęcał".
"Zrobiłam to pierwszy raz w życiu. (...) Trochę się popłakałam, bo to było takie uwolnienie. (...) Wtedy byłam z siebie bardzo dumna" – dodała bohaterka głośnego reportażu Jakuba Wątora "Doda: zmyślone życie i kariera. Kłamstwa, afery, tajemnice".
Doda podkreśliła, że rozczarowało ją spotkanie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim, bo przed rozpoczęciem rozmowy została ciepło przywitana. Wspomniała:
Ta sytuacja była kuriozalna, bo oni wybiegli za mną na parking (...), wzięli mnie pod rękę i mówią: "Dodzia, u nas jest jak w domu. Witaj w rodzinie! Niczym się nie martw, wszystko będzie super". Myślę sobie, że niczym się nie martwię, bo przecież od jakiegoś czasu mamy z Kubą dobry kontakt i jesteśmy pogodzeni, więc dlaczego miałabym się martwić?
Doda następnie wskazała, że jak idzie na wywiad, to "musi czuć komfort", którego nie czuła u Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. Zamykając temat, zaznaczyła że Wojewódzki "by uzyskał odpowiedzi na pytania, gdyby zmienił ton i miał inne intencje".
O co Kuba Wojewódzki pytał Dodę w podcaście?
Kuba Wojewódzki po wyjściu Dody ze studia podcastu udostępnił transkrypcję rozmowy z piosenkarką, dzięki czemu dowiedzieliśmy się, o czym chciał porozmawiać z piosenkarką. Już na starcie rozmowy zapytał:
Powiedz mi, tak bardzo uczciwie, a ja powiem ci swoją wersję, dlaczego nie mogłem zaprosić Doroty Rabczewskiej do siebie, do TVN-u, tak długo? (...) Powiedzieli mi, że "jest ban na Dorotę Rabczewską". (...) Drążyłem. Historia tej odpowiedzi sięga 2014 roku i pobicia podobno przez ciebie Agnieszki Szulim w jednym z chorzowskim klubów.
ZOBACZ TEŻ: Doda ATAKUJE Monikę Jarosińską i wspomina bójkę sprzed 15 lat. Jest odpowiedź celebrytki
Kuba Wojewódzki po chwili chciał zmienić tematy rozmowy, ale Doda wówczas dopytała go, dlaczego przez wiele lat była cenzurowana w TVN-ie. Chwilę później została zapytana o aferę finansową wokół Emila Stępnia, który usłyszał m.in. zarzut defraudacji 12 mln zł. Doda nie kryła zdenerwowania przebiegiem rozmowy i w końcu ją przerwała, mówiąc:
Możesz zadawać normalnie pytania, a cały czas zacząłeś od grubej rury… Od moich rodziców, o sprawach sprzed 14 lat, o jakimś Stępniu, który mnie doprowadził do ataków paniki i mega stresów. Nie chcę mi się tego przeżywać znowu. (...) Od 20 minut mnie maglujesz o najgorsze rzeczy w moim życiu. Może dla ciebie to jest śmieszne, ale dla mnie policja, prokuratura, twoja przyjaciółka Szulim, która rozje**** życie moim rodzicom… To nie jest nic śmiesznego.