Britney Spears zatrzymana za prowadzenie pod wpływem. Wcześniej pozbyła się trenerów trzeźwości
Aresztowanie Britney Spears za jazdę pod wpływem alkoholu ponownie rozpaliło dyskusję o jej stanie psychicznym i tym, co dzieje się za kulisami jej życia. Zaczęły spływać kolejne niepokojące szczegóły, w tym decyzję gwiazdy o zwolnieniu trenerów trzeźwości, którzy wspierali ją w codziennym funkcjonowaniu bez alkoholu i innych substancji.
Britney Spears ponownie trafiła na czołówki światowych mediów — tym razem z powodów, które mogą poważnie odbić się na jej wizerunku i przyszłości zawodowej. W środę wieczorem piosenkarka została aresztowana w hrabstwie Ventura w Kalifornii za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Wypuszczono ją w czwartek. Funkcjonariusze podejrzewają, że gwiazda mogła znajdować się pod wpływem środków odurzających, choć wyniki badań są jeszcze w toku.
Sidney Polak o używkach i abstynencji. "Od trzech lat jestem abstynentem. Nie tylko alkoholowym"
Britney Spears odcięła się od wsparcia
Według portalu Britney Spears kilka tygodni przed zatrzymaniem za jazdę pod wpływem alkoholu podjęła decyzję, która dziś budzi ogromne emocje — zwolniła swoich trenerów wsparcia trzeźwości. To osoby, które miały pomagać jej utrzymywać stabilność, kontrolować zachowania ryzykowne i reagować, gdy pojawiały się sygnały ostrzegawcze. W podobnym okresie piosenkarka miała również rozstać się z częścią ochrony i innymi członkami zespołu.
Decyzja o zakończeniu współpracy miała zapaść po powrocie Britney z Meksyku zaledwie kilka tygodni przed aresztowaniem. Co ciekawe, w tym samym czasie artystka sfinalizowała także umowę dotyczącą sprzedaży praw do swojego katalogu muzycznego.
Niepokojące zachowanie Britney Spears
Osoby z jej otoczenia twierdzą, że w ostatnich tygodniach Britney funkcjonowała w sposób coraz bardziej chaotyczny — dużo tańczyła nago, publikowała niepokojące nagrania i często mówiła sama do siebie, sprawiając wrażenie, jakby żyła "we własnym świecie". Znaki, że może dziać się coś złego, pojawiały się jednak już wcześniej.
Jej zachowanie jest takie samo, jak to, które można zaobserwować w internecie — ma chwile jasności umysłu i chwile, w których czuje się jak na rollercoasterze. (...) Nie ma programu ciągłej opieki ani obowiązku terapii, a sama nie widzi potrzeby, by szukać pomocy — powiedziała kilka miesięcy temu portalowi Page Six osoba z otoczenia gwiazdy.
Teraz jej zespół próbuje opracować nową strategię działania i przekonać ją do podjęcia leczenia, zanim sytuacja całkowicie wymknie się spod kontroli.