Były książę Andrzej z kolejnymi oskarżeniami. W tle Epstein i interesy z Chinami
Andrzej Mountbatten-Windsor miał wykorzystywać swoją pozycję na brytyjskim dworze królewskim, by wspierać interesy przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Tak przynajmniej wynika ze śledztwa służb, którego szczegóły ujawniły angielskie media. Minister spraw wewnętrznych w gabinecie cieni stwierdził, że brat króla Karola III "zaprzepaszczał swój kraj przy każdej nadarzającej się okazji".
Andrzej Mountbatten-Windsor, były książę Yorku, od tygodni jest jednym z czołowych antybohaterów śledztwa w sprawie Jeffreya Epsteina, który miał popełnić samobójstwo w 2019 roku. Redakcja czasopisma "The Mail on Sunday" przedstawiła dowody na to, że 65-latek był brytyjskim wysłannikiem pedofila w kwestiach handlowych. Andrzej w latach 2001-2011 reprezentował Wielką Brytanię w wielu rozmowach handlowych, a jego zadaniem było promowanie brytyjskiego biznesu i przyciąganie inwestycji w finansowane z podatków podróże zagraniczne.
Ekspert zabrał głos ws. Epsteina. Przestrzegł przed teoriami spiskowymi
Andrzej Mountbatten-Windsor miał dopuścić się "zdrady" Wielkiej Brytanii
Z dokumentów zawartych w "teczkach Jeffreya Epsteina" wynika, że Andrzej Mountbatten-Windsor miał umożliwiać skazanemu pedofilowi organizowanie spotkań podczas oficjalnej misji handlowej do Chin. Wśród odtajnionych zdjęć znajdują się fotografowie byłego księcia Yorku i chińskiej modelki, które zrobiono im w 2010 roku podczas kolacji w Pekinie. Brat króla Karola III wówczas odbywał 10-dniową podróż służbową jako przedstawiciel Wielkiej Brytanii. Redakcja "The Mail on Sunday" ustaliła, że Andrzej miał w tamtym okresie ujawnić poufne informacje o Królewskim Banku Szkocji (ang. The Royal Bank of Scotland). Jeffrey Epstein ponoć chwalił się uzyskaniem pewnych informacji wywiadowczych, dzięki którym "ma Wielką Brytanię pod kontrolą". Andrzej w tamtym czasie współpracował ze swoim doradcą, Davidem Sternem, który miał planować z Epsteinem "dyskretne" interesy z chińskim rządem.
ZOBACZ TEŻ: Ofiara Jeffreya Epsteina wzywa Pałac Buckingham do działań. "Mam nadzieję, że to nie są puste słowa"
Rząd Wielkiej Brytanii w obliczu doniesień znalazł się pod presją ujawnienia dokumentów z czasów, kiedy ówczesny książę Andrzej był brytyjskim wysłannikiem ds. handlu. Krajowa policja z kolei ma zbadać, czy brat króla Karola III nadużył swojej pozycji, udzielając Jeffreyowi Epsteinowi dostępu do poufnych informacji. Służby jeszcze nie wszczęły śledztwa w tej sprawie, choć już analizują zarzuty. Były minister ds. biznesu Vince Cable powiedział w wywiadzie dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zapewnił:
Oczywiście, że powinno zostać wszczęte dochodzenie. To skandaliczne zachowanie! Najważniejsze jest to, czy jest to sprawa dla policji, a decyzja należy do niej i dyrektora prokuratury.
W sprawie Andrzeja Mountbattena-Windsora wypowiedział się także minister spraw wewnętrznych w gabinecie cieni Chris Philp, który stwierdził, że syn królowej Elżbiety II "zaprzepaszczał nasz kraj przy każdej nadarzającej się okazji". Doradca Partii Pracy uznał z kolei zachowanie byłego księcia Yorku za "całkowitą zdradę", po czym dodał:
Zniesławił dobre imię Wielkiej Brytanii. Potrzebne jest dochodzenie, aby ustalić pełen zakres szkód, jakie wyrządził.
ZOBACZ TEŻ: Nowe oskarżenia wobec Andrzeja po aferze Jeffreya Epsteina. Kolejna kobieta mówi o spotkaniu
Nowe informacje o Andrzeju w "teczkach Epsteina"
Z innego maila zawartego w "teczkach Jeffreya Epsteina" wynika, że przestępca seksualny zorganizował Andrzejowi Mounbattenowi-Windsorowi kolację ze swoim osobistym bankierem, Jesem Staleyem. Były książę Yorku miał nalegać, aby pierwsze cztery dni jego wizyty w Pekinie były "prywatne". David Stern w tamtym czasie miał wysłać Epsteinowi zdjęcia dyskretnie zrobione Andrzejowi podczas spotkań z wieloma młodymi kobietami. Jedną z nich była 23-letnia modelka Miyi Muqi, która odmówiła redakcji "The Sun on Monday" komentarza w sprawie.
Andrzej Mountbatten-Windsor podczas omawianej wizyty do Chin miał się spotkać również z miliarderem i potentatem medialnym Brunonem Wu. David Stern miesiąc później zakomunikował Epsteinowi w mailu, że muszą omówić, "czy mogą zarządzać majątkiem dla Chińczyków", a także poinformował go, że chce "nawiązać współpracę z Bruno Wu i zaangażować [księcia Andrzeja]". W innym mailu pojawiła się informacja o potencjalnej inwestycji w wysokości 1 mln dol. z Wu, która miała dotyczyć "trzech luksusowych marek i trzech klubów". Nie ma dowodów na to, że doszło do transakcji.
Jeden ze współpracowników Andrzeja Mountbatten-Windsora ujawnił redakcji "wrażliwy" telegram dyplomatyczny na temat Chin, który został zaadresowany do partnera biznesowego byłego księcia Yorku. Amanda Thirsk przekazała bankierowi Jonathanowi Rowlandowi depeszę Ministerstwa Spraw Zagranicznych, która zawierała szczegóły rozmów między ówczesnym księciem a czołowymi chińskimi politykami. Rowland towarzyszył Andrzejowi w wyjeździe do Chin w 2010 roku i wykorzystał swoje kontakty, aby pozyskać klientów dla swojego rodzinnego banku.
ZOBACZ TEŻ: Książę Wawrzyniec potwierdził, że JEDNAK spotkał się z Jeffreyem Epsteinem. "Chciał poznać moich rodziców"
Andrzej Mountbatten-Windsor nie odpowiedział na prośbę redakcji "The Mail on Sunday" o komentarz w omawianej sprawie.