Żona pożegnała Michała Urbaniaka. "Dziś mam tyle lat, ile on miał, gdy się poznaliśmy"
Ostatnie pożegnanie Michała Urbaniaka odbyło się 7 stycznia na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Podczas ceremonii artystę żegnali bliscy i przedstawiciele świata kultury. Wzruszające przemówienie wygłosiła żona muzyka.
Michał Urbaniak zmarł 20 grudnia 2025 roku w wieku 82 lat. Tragiczną wiadomość o śmierci jazzmana przekazała jego żona za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wdowa podkreślała wówczas, że artysta "żył i czuł wielkimi nutami". W środę, 7 stycznia na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbyło się ostatnie pożegnanie muzyka. Podczas ceremonii pojawili się nie tylko bliscy zmarłego, ale także przedstawiciele świata kultury.
Ostatnie pożegnanie Joanny Kołaczkowskiej. Artystkę żegnały tłumy
Żona Michała Urbaniaka wspomina artystę
Podczas ceremonii Michała Urbaniaka pożegnała żona. Dorota Urbaniak w pełnych czułości słowach wspominała prawie dwie dekady wspólnego życia.
Byliśmy razem z przerwami, na dobre i na złe prawie 20 lat. Dziś mam tyle lat, ile Michał miał, gdy się poznaliśmy - wyznała cytowana przez "Fakt".
Wdowa po zmarłym jazzmanie odniosła się też do największej pasji ukochanego. Podkreśliła, że nie tylko nigdy nie rezygnował z muzyki, ale także wspierał młodych artystów. W przemówieniu podkreśliła, że Michał Urbaniak kochał ludzi i bardzo cenił głębokie rozmowy.
Życie z nim nauczyło mnie i dało mi głębokie przekonanie, że warto zrozumieć drugiego człowieka. Pokazało też, że warto być przyzwoitym - mówiła.
Dorota Urbaniak w swojej przemowie sporo uwagi poświęciła prywatnemu obliczu muzyka, wspominała, że często zadawał pytanie "kim ja właściwie jestem?". Na zakończenie, nie kryjąc łez, przywołała zabawne słowa ich wspólnego przyjaciela.
Jestem pewna, że kiedy Michał zapuka już do jakichś drzwi tam gdzieś, to jego pierwsze pytanie będzie: "A jakie macie hasło do Wi-Fi?" - przyznała.