Zarobki Zenka Martyniuka. "Wprost" zajrzało do portfela króla disco-polo. Kwota rzuca na kolana
To miała być chwilowa moda. Ot, proste, chwytliwe numery z jeszcze bardziej prostym tekstem, żeby umęczony transformacją lud przynajmniej sobie pośpiewał. Męka transformacji dawno się skończyła, ale lud nie zdradził ulubionej muzyki. Dzisiaj to już nie remizy czy salki w domach kultury, ale największe hale, a nawet i Stadion Narodowy, ledwo mieszczą wielbicieli tej rozrywki. Z kolei oglądane przez miliony widzów teledyski, to profesjonalne produkcje, nierzadko realizowane w egzotycznych plenerach za horrendalne pieniądze.