Schronisko w Sobolewie ZAMKNIĘTE. Doda ogłasza sukces. "Zrobiliśmy to!"
Decyzja zapadła. Po tygodniach protestów, alarmujących relacji wolontariuszy i rosnącej presji społecznej schronisko "Happy Dog" w Sobolewie zostało zamknięte. Doda nie kryła swojego zadowolenia, dzieląc się tą informacją na Instagramie. Zaznaczyła, że na tym walka się nie kończy.
W schronisku "Happy Dog" od lat miało dochodzić do poważnych zaniedbań, które z czasem wyszły na światło dzienne. Psy przebywały w brudnych i przepełnionych boksach, często bez leczenia, odpowiedniej opieki i właściwego żywienia. Zwierzęta były skrajnie zestresowane i chore, a kontrole wykazały liczne nieprawidłowości w dokumentacji oraz procedurach adopcyjnych. Aktywiści alarmowali również o przypadkach agresji między psami, wynikającej ze złych warunków i niewłaściwego łączenia zwierząt.
ZOBACZ TAKŻE: Zapłakana Doda o schronisku w Sobolewie. Pokazała wstrząsające zdjęcia. "Auschwitz dla zwierząt" [WIDEO]
Doda o wizycie w Sobolewie:
Protest w Sobolewie przyniósł efekt
W sobotę pod urzędem gminy w Sobolewie zebrał się tłum mieszkańców, aktywistów i obrońców zwierząt, którzy domagali się natychmiastowych działań w sprawie schroniska. Na miejscu pojawiła się także Doda, która — gdy dowiedziała się, że protest przyniósł skutek — nie kryła emocji. Na Instagramie udostępniła wpis premiera Donalda Tuska, w którym poinformował o decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii.
Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, że ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności i charakteru. Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął dziś to schronisko. Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie — napisał premier.
Doda reaguje na zamknięcie schroniska
Zadowolenie Dody z zamknięcia placówki nie dziwi, gdyż piosenkarka niedawno była na miejscu i na własne oczy widziała, w jakich warunkach przebywały zwierzęta, o czym opowiadała w rozmowie z naszą redakcją.
Zrobiliśmy to! — napisała dziś w relacji na Instagramie.
Jednocześnie zaznaczyła, że to dopiero początek działań. Wiele psów nadal potrzebuje pilnej pomocy, a przede wszystkim natychmiastowej adopcji.
Proszę, uratujcie! Jest taki mały, zlękniony, rudy, krótkowłosy piesek. Ma rudy nos. Proszę, weźcie go stamtąd. Druga alejka, pierwszy kojec po lewej — apelowała.
ZOBACZ TAKŻE: Doda na komisji sejmowej. Grzmiała w kierunku polityków: "Nie śmiejcie się w twarz" [WIDEO]