Doda straciła cierpliwość i odpowiedziała na zarzuty internautów. Wali bez znieczulenia: "Wyciągacie, że komuś w mordę dałam"
Doda pojawiła się w Sejmie, aby wspólnie m.in. z Małgorzatą Rozenek-Majdan powalczyć o lepszą sytuację zwierząt w Polsce. Z tej okazji doczekała się zarówno licznych pochwał, jak i mocnych słów krytyki. W odpowiedzi na zarzuty, którą udostępniła na Instagramie, nie gryzła się w język.
Doda, która od lat angażuje się w ochronę praw zwierząt, uczestniczyła w komisji sejmowej. Obecność artystki była związana z jej zaangażowaniem w poprawę sytuacji w polskich schroniskach. Zaproszona przez posłankę Katarzynę Piekarską, miała okazję przemówić podczas obrad, koncentrując się m.in. na problemach związanych z użyciem fajerwerków oraz nadużyciami w schroniskach.
Doda na komisji sejmowej
Doda i Małgorzata Rozenek-Majdan razem w Sejmie
Komisja przyciągnęła również uwagę po tym, jak Doda i Małgorzata Rozenek-Majdan zasiadły przy jednym stole. Obie celebrytki połączyły siły na rzecz wspólnej misji, by zwiększyć świadomość na temat ochrony zwierząt. Podczas posiedzenia Doda wyraziła swoje oburzenie na obojętność niektórych polityków. Jej krytyka osób wyśmiewających problemy zwierząt była mocna i bezpośrednia.
Nie śmiejcie się w twarz, gdy mówimy o śmierci zwierząt i ludzi - powiedziała.
Doda odpowiedziała hejterom na Instagramie
Jeszcze ostrzejsza krytyka poleciała natomiast w stronę internautów, którzy podważają dobre intencje Dody i ostatnie poczynania gwiazdy określają jako ocieplanie wizerunku. Piosenkarka zabrała głos na swoim Instagramie, bezpardonowo uderzając we wszelkie hipotezy:
Kochani, jak chcecie mnie obrażać i podawać w wątpliwość to co robię o dwóch tygodni, że niby moje intencje są obrzydliwe i okrutne, obrażajcie mnie w bardziej pomysłowy sposób. Wyciągacie rzeczy sprzed dekady, że komuś w mordę dałam. Naprawdę żałuję tylko tylko, że nie dałam mocniej w niektórych przypadkach. [...] Ja też mam swoje nerwy. Jak będziecie mnie tak obrażasz, nękać i nachodzić, to po prostu p*****ę to wszystko i pojadę na wakacje, jak 99% gwiazd. [...] Zaznaczam, że psów nie obchodzi, kto im pomaga.
To jednak nie wszystko. Dała swoim hejterom do zrozumienia, że nie mają prawa jej obrażać, jeśli sami nie podjęli się działań charytatywnych.
Niech wszyscy ci hejtujący zrobią połowę tego dobrego co ja przez całe swoje życie. To wtedy będą mieli prawo wypowiadać się na mój temat. Żegnam - zakończyła.
ZOBACZ TEŻ: Doda na komisji sejmowej. Grzmiała w kierunku polityków: "Nie śmiejcie się w twarz" [WIDEO]