Kuriozalne tłumaczenie Ryszarda Rynkowskiego. Artysta wyznaje, skąd w jego domu wzięła się amunicja
Ryszard Rynkowski niestety nie wsławił się ostatnio niczym dobrym, ale wciąż jest o nim głośno. Okazuje się, że wokalista miał wygrażać bronią. Przy okazji pozostawał pod wpływem alkoholu. Całą sytuację wyjaśniał jeszcze jego menadżer.
Co jakiś czas pojawiają się nowe informacje w sprawie Rynkowskiego. Okazuje się, że to nie koniec kłopotów znanego artysty. Prokuratura Rejonowa w Brodnicy najpierw zaniepokoiła się pozwoleniem na broń posiadaną przez Rynkowskiego. Została ona bowiem nabita ostrą amunicją. Teraz okazuje się, że zarekwirowaną ją na trzy miesiące. Co ciekawe, Rynkowski zeznał, że nie wie, skąd w jego domu wzięła się amunicja.
Tłumaczył, że nie wie, skąd się u niego wzięły. Przypuszczał, że ktoś mógł mu je po prostu podarować na strzelnicy - przyznał
Jak ustalił Fakt, prokuratura już 3 stycznia skierowała do Sądu Rejonowego w Brodnicy akt oskarżenia przeciwko Rynkowskiemu. Muzyk zamierza się jednak poddać proponowanej karze.
Z oskarżonym uzgodniono wymierzenie kary grzywny w wysokości 4 tysięcy złotych – powiedział w rozmowie z gazetą prokurator Leszek Rupiński
Ciekawe, jak i kiedy zakończy się ta sprawa.