Sprawa Ryszarda Rynkowskiego zmierza ku końcowi! Jaki będzie jej finał?
Ryszard Rynkowski od listopada ubiegłego roku ma kłopoty. Pijany artysta w swojej posiadłości pod Brodnicą, na oczach 9-letniego syna i żony wymachiwał nabitą bronią grożąc, że się zabije.
Piosenkarz będzie musiał zapłacić za to, że nielegalnie posiadał amunicję. Chce dobrowolnie poddać się karze. Czy sąd zgodzi się na taki warunek?
Prokuratura skierowała w piątek do Sądu Rejonowego w Brodnicy akt oskarżenia przeciwko muzykowi. Jak się okazuje, Rynkowski pragnie dobrowolnie poddać się proponowanej karze. Z oskarżonym uzgodniono wymierzenie kary grzywny w wysokości 4 tysięcy złotych- powiedział Faktowi prokurator
Jeżeli sąd zgodzi się na wyrok bez rozprawy, to będzie finał rodzinnego koszmaru, który trwa od listopada. Wokalista kilka tygodni po aferze wypowiedział się na ten temat.
Zrobiono ze mnie pijaka, despotę, który lata z pistoletem, a nikt nie interesuje się, jak było naprawdę. Przez trzy dni żyliśmy w areszcie domowym, przy zasłoniętych roletach, bo przed domem stały telewizje, fotoreporterzy. Dziecko przez tydzień nie chodziło do szkoły. Mamy dość! Nie chcę już z nikim rozmawiać - powiedział magazynowi Show
Mamy nadzieję, że dla rodziny i samego Ryszarda Rynkowskiego wszystko skończy się dobrze i będą szczęśliwi.