Rozwiązały się języki przyjaciół Melanii Trump. Prawda o jej małżeństwie z Donaldem wyszła na jaw
20 stycznia Joe Biden został zaprzysiężony 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Inauguracja przyciągnęła największe nazwiska światowego show-biznesu (lista gości tutaj). Wystąpiły m.in. Lady Gaga, która wybrała spektakularną kreację, a także Jennifer Lopez, która pokazała się w stylizacji przyozdobionej diamentami.
Tuż przed galą, jego poprzednik Donald Trump z żoną opuścili Biały Dom. Przed wejściem na pokład prezydenckiego śmigłowca Melania nie potrafiła powstrzymać uśmiechu. Wielu komentatorów piszę, że Trump nie posiada się z radości, że odzyskała swoje dawne życie. Od kiedy przestała być Pierwszą Damą, wiele faktów na temat jej relacji z mężem wyszło na jaw.
Przede wszystkim cały czas przewijają się doniesienia, że jest już gotowa do rozwodu, a jej małżeństwo to był zwykły kontrakt. Tymczasem prawda o ich relacji jest jeszcze bardziej zaskakująca. Zdradziła ją przyjaciółka Melanii.
Cała prawda o małżeństwie Melanii Trump i Donalda Trumpa
Stephanie Winston Wolkoff, przyjaciółka i doradczyni Melanii ujawniła, jak naprawdę wygląda relacja Trumpów. Po licznych doniesieniach na temat tego, że małżeństwo to czysta fikcja, jej słowa mogą zaskakiwać. W podcaście Hollywoodlife powiedziała, że była Pierwsza Dama bardzo docenia męża, a on liczy się z jej zdaniem
Wierzę, że ich sposobem na okazywanie sobie uczuć jest to, że ona mówi mu, jaki on jest wspaniały. Byłam z nią w samochodzie, gdy wracaliśmy do Nowego Jorku z Waszyngtonu, a Donald był na wiecu. Zawsze była pierwszą osobą, do której dzwonił, zawsze, bez względu na to, gdzie była. I pierwszą rzeczą, którą mówił, było pytanie: „Hej kochanie, jak mam to zrobić?” Jakby chciał jej aprobaty.
Wolkoff zapewniła także, że małżeństwo Trumpów nie jest fikcją, jak chcą niektóre tabloidy.
Dyskutują o różnych sprawach bardzo otwarcie, ale strategicznie. Nie ma krzyku, wrzasku, walki, przynajmniej ja nigdy nie byłam tego świadkiem. (…) To nie jest tylko małżeństwo transakcyjne, to małżeństwo, w którym wszystko jest zaplanowane.
Wyznała, że wszystkie gesty, kiedy żona odtrącała rękę Trumpa, były zaplanowane i miały specjalnie skupiać uwagę i odwracać ją od innych spraw.
Mają cel we wszystkim, co robią, bardzo trudno w to uwierzyć, ale to prawda.
Stephanie podkreśliła także, że Melania zawsze wspierała męża.
Naprawdę ważne jest, aby zrozumieć, że ona jest jego największym zwolennikiem i jedyną osobą w Białym Domu, która się go nigdy nie boi. Wiedziała, za kogo wychodzi za mąż.
Tak właśnie wygląda prawda o relacji Donalda i Melanii. Nie szykuje się rozwód, a ich małżeństwo to układ partnerski, pełen zrozumienia.