"AI nie jest inteligencją". Szczepan Twardoch wytoczył mocne działa po aferze z Olgą Tokarczuk

Szczepan Twardoch ma krytyczny stosunek do używania narzędzi AI w codziennym życiu i w pracy.– Moje powieści (...) piszę sam. Każde słowo, które się w nich znajduje, osobiście wystukałem, naciskając przyciski klawiatury w odpowiedniej kolejności – podsumował dość ironicznie na Facebooku. Skrytykował sztuczną inteligencję tuż po wybuchu afery wokół Olgi Tokarczuk.

Szczepan Twardoch i Olga TokarczukSzczepan Twardoch wypowiedział się o narzędziach AI tuż po wybuchu afery wokół Olgi Tokarczuk
Źródło zdjęć: © AKPA, Facebook@szczepan.twardoch | Telus
Sergiusz Królak

Olga Tokarczuk w zeszły wtorek na konferencji Impact'26 w Poznaniu wyznała, że używa narzędzi AI podczas pisania książek. "Często wprost rzucam maszynie pomysł do analizy z prośbą: »Kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?«. (...) W płynnej literackiej fikcji ta technologia stanowi atut o niewiarygodnych wprost proporcjach" – wyjaśniła, a jej słowa wzbudziły internautów. W obliczu afery wokół noblistki literackiej o AI wypowiedział się Szczepan Twardoch, jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy.

Noblistka przyznała, że korzysta z AI. Olga Tokarczuk wywołała kontrowersje

Szczepan Twardoch skrytykował narzędzia AI

Autor "Króla" i "Morfiny" ujawnił na Facebooku, że w ostatnich dniach dostaje szczególnie dużo pytań o korzystanie z narzędzi sztucznej inteligencji. Zapewnił:

Moje powieści, opowiadania, eseje, publicystykę i również ten tekst piszę sam. Każde słowo, które się w nich znajduje, osobiście wystukałem, naciskając przyciski klawiatury w odpowiedniej kolejności. Musiałbym rozum postradać, by w tym godnym i szlachetnym zajęciu, jakim jest literatura, wspomagać się współpracą z modelem językowym.

Szczepan Twardoch krytycznie wypowiedział się też o samej sztucznej inteligencji, na której polega tak wielu ludzi na świecie. "To, co niesłusznie nazywamy »sztuczną inteligencją«, nie jest inteligencją, nie posiada świadomości, zdolności rozumienia, osobowości, nie znajduje w bezpośrednim kontakcie z rzeczywistością, a co najwyżej z jej re-prezentacją, jest więc tylko narzędziem jak wyszukiwarka internetowa albo edytor tekstu. Wejście w »relację« z modelem językowym, czy to emocjonalną, czy twórczą, ma tyle sensu, co małżeństwo z wibratorem" – stwierdził pisarz.

Szczepan Twardoch gorzko o AI: "Bardzo niewiele wiemy na temat naszej własnej, ludzkiej inteligencji"

Znany pisarz gorzko ocenił też wszechobecne promowanie narzędzi AI przez przedstawicieli branży technologicznej. Szczepan Twardoch stwierdził:

Słuchając (...) rozmów i wystąpień różnych techbros od AI, miałem wrażenie, jakbym przeniósł się ćwierć wieku wstecz i znalazł się na spotkaniu, na którym ktoś dość nachalnie próbuje wcisnąć mi absurdalnie drogie garnki, zachwalając bardzo elokwentnie ich niezwykłe właściwości. Rewolucja! Przełom! Już nic nie będzie takie samo! Jestem przekonany, że większość pompowanego nieustannie hype'u, ale też podsycania strachu przed AI, to działanie mające windować wartość akcji gigantów tej branży, nie zaś rzetelna analiza szans i zagrożeń z nim związanych.

Pisarz zaczął też filozofować o tym, że "bardzo niewiele wiemy na temat naszej własnej, ludzkiej inteligencji i świadomości". Następnie polecił internautom przeczytanie książki Iaina McGilchrista pt. "The Matter with Things", w której autor próbuje wyjaśnić, "czym nasza inteligencja w istocie jest, jak poznajemy rzeczywistość, czym jest świadomość, czy poznać możemy coś bezpośrednio, czy tylko przez metaforę, jaka jest wartość poznania naukowego i jakie są słabości metody naukowej i scjentyzmu".

Szczepan Twardoch na koniec facebookowego wpisu poinformował dość zaczepnie, że "wraca do własnoręcznego naciskania klawiszy w odpowiedniej kolejności".

Szczepan Twardoch
Szczepan Twardoch otwarcie bojkotuje narzędzia AI © AKPA | Mieszko Piętka
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!