"Wygląda na to, że jestem zacofana". Katarzyna Bonda nie przyklaskuje Oldze Tokarczuk

Katarzyna Bonda odniosła się do zamieszania wokół słów Olgi Tokarczuk, która przyznała się do używania narzędzi AI przy pisaniu książek. Pisarka otwarcie bojkotuje korzystanie ze sztucznej inteligencji. – Wygląda na to, że jestem strasznie zacofana – powiedziała autorka "Okularnika".

Olga Tokarczuk i Katarzyna BondaKatarzyna Bonda skomentowała aferę wokół słów Olgi Tokarczuk o używaniu narzędzi AI
Źródło zdjęć: © AKPA, KAPIF | Telus
Sergiusz Królak

Olga Tokarczuk na konferencji Impact'26 w Poznaniu powiedziała, że używa narzędzi sztucznej inteligencji podczas pisania książek. "Często wprost rzucam maszynie pomysł do analizy z prośbą: »Kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?«. (...) W płynnej literackiej fikcji ta technologia stanowi atut o niewiarygodnych wprost proporcjach" – wyznała noblistka literacka, czym wywołała kontrowersje w sieci. Słowa Tokarczuk o AI skomentowała Katarzyna Bonda, jedna z najpoczytniejszych polskich pisarek.

Noblistka przyznała, że korzysta z AI. Olga Tokarczuk wywołała kontrowersje

Katarzyna Bonda komentuje aferę wokół słów Olgi Tokarczuk o AI

Katarzyna Bonda w rozmowie z redakcją Plotka zapewniła, że otwarcie bojkotuje i świadomie nie używa narzędzi AI. Powiedziała:

Wygląda na to, że jestem strasznie zacofana, bo z uporem nie chcę przyłączyć się do ludzi, którzy korzystają z tego narzędzia. Chociaż zdaję sobie sprawę, że może robię to na własną zgubę, bo inni mnie wyprzedzą, bo będą pisać szybciej.

Katarzyna Bonda w dalszej części rozmowy wyjaśniła, jak wygląda proces pisania jej książek. "Robię to z rozmysłem, bo szukam danych ekskluzywnych dla moich kryminałów i książek true crime. Namiętnie zamiast AI czytam akta, (...) w których znajduję detale i odpowiedzi dramaturgiczne, których nie ma nigdzie – nie tylko w sieci i danych dostępnych sztucznej inteligencji. Czasami są one tajne lub operacyjne. Wierzę, że dzięki temu mogę pisać lepsze książki i dostarczać czytelnikom unikatowych opowieści" – podkreśliła autorka książek.

Olga Tokarczuk zabrała głos po swoim wyznaniu o używaniu narzędzi AI

Olga Tokarczuk po aferze, jaką wywołały jej słowa z poznańskiej konferencji, wydała oświadczenie na Facebooku. Stwierdziła, że "uwagi wygłaszane podczas publicznych spotkań na żywo (...) mogą być niewłaściwie zrozumiane", po czym zapewniła:

Nie napisałam książki, która ukaże się jesienią w Polsce, ani z AI, ani z nikim innym. Od kilkudziesięciu lat piszę sama.

"Korzystam ze sztucznej inteligencji na takich samych zasadach, jak większość ludzi na świecie – traktuję ją jako narzędzie pozwalające szybciej dokumentować i sprawdzać fakty. Zawsze, kiedy z tego narzędzia korzystam, dodatkowo weryfikuję informacje. Tak samo, jak robiłam to przez kilkadziesiąt lat, czytając książki i szperając w bibliotekach i archiwach" – dodała autorka "Ksiąg Jakubowych". Oświadczyła też, że żadna z jej książek nie powstała przy pomocy sztucznej inteligencji, "nie licząc używania jej jako narzędzia szybszej kwerendy".

Olga Tokarczuk
Olga Tokarczuk wyznała, że używa narzędzi AI podczas pisania książek © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY