Wojciech Szczęsny i Marina obchodzą 10. rocznicę ślubu. Uroczystość kosztowała ich MAJĄTEK
Wojciech Szczęsny i Marina Łuczenko-Szczęsna świętują 10-lecie ślubu, który zawarli w Grecji. Brukowce już po uroczystości wyliczyły, jakie koszty mogli ponieść nowożeńcy w dniu zawarcia małżeństwa – sama suknia ślubna piosenkarki ponoć miała kosztować ok. 50 tys. zł.
Ślub Wojciecha Szczęsnego i Mariny Łuczenko odbył się 21 maja 2016 r. nad jeziorem Vouliagmeni pod Atenami. I choć minęło od tej uroczystości już 10 lat, to do dziś uchodzi za jedną z najbardziej spektakularnych w historii polskiego show-biznesu. Zakochani powiedzieli sobie sakramentalne "tak" w iście hollywoodzkim stylu, z dala od błysku fleszy, wybierając na ten wyjątkowy dzień ekskluzywny kurort w słonecznej Grecji. O ile same przygotowania trzymano w wielkiej tajemnicy, o tyle szczegóły i astronomiczne koszty imprezy szybko przedostały się do mediów, wywołując niemałe poruszenie.
Weronika Schreiber o ślubie kościelnym, zmianie nazwiska i dekoracjach
Ślub Wojciecha Szczęsnego i Mariny kosztował krocie
Piłkarz i artystka zdecydowanie nie oszczędzali na swoim ślubie i późniejszym weselu. Redakcja czasopisma "Flesz" wyliczyła, że same bilety lotnicze dla gości to wydatek 50 tys. zł. Weselników zakwaterowano w hotelu, w którym doba kosztowała około 1,5 tys. zł. Wesele trwało natomiast trzy dni. A to oczywiście dopiero początek kosztów. Panna młoda wystąpiła w sukni projektu Miry Zwillinger, która kosztowała około 50 tysięcy złotych.
Zdecydowanie największym i najdroższym punktem programu, obok którego nikt nie mógł przejść obojętnie, był występ Jamesa Arthura. Znany brytyjski wokalista został potajemnie zaangażowany przez Wojciecha Szczęsnego jako prezent niespodzianka dla Mariny. Artysta zaśpiewał na żywo m.in. swój hit "Roses", do którego para zatańczyła swój pierwszy taniec. Prywatny koncert światowej gwiazdy to ogromny wydatek – tabloidy wyliczały, że honorarium dla piosenkarza, połączone z przelotami i zakwaterowaniem całej jego ekipy, uszczupliło portfel sportowca o kolejne dziesiątki tysięcy złotych. Tym samym łącznie para miała zapłacić około 250 tysięcy złotych za trzydniowe i jakże podniosłe wydarzenie.