Lider Metalliki zwrócił się do fanów w Polsce. Jego słowa niosły się po całym stadionie
Metallica najwyraźniej naprawdę polubiła Polskę — w ciągu swojej kariery odwiedziła nasz kraj 15 razy. Na ostatnim koncercie 19 maja zespół przygotował dla fanów kilka wyjątkowych niespodzianek — od polskiego coveru po emocjonalne dedykacje. James Hetfield zwrócił się także do publiczności słowami, które mogły poruszyć wielu fanów.
Metallica wróciła do Polski 19 maja i zamieniła Stadion Śląski w Chorzowie w gigantyczne metalowe święto. Na miejscu pojawiło się około 90 tysięcy fanów, a scena ustawiona w formule 360 stopni pozwoliła każdemu zobaczyć zespół z bliska. Publiczność dostała pełen przekrój największych hitów — od "Creeping Death" po "Master of Puppets" i "Enter Sandman". Nie zabrakło też specjalnych smaczków przygotowanych wyłącznie dla polskich fanów, które wywołały euforię.
ZOBACZ TAKŻE: Julia Kamińska dostawała życzenia śmierci po koncercie
Justyna Steczkowska o filmie o niej samej i koncercie na Narodowym. "Byłyśmy wszystkie regularnie okradane"
James Hetfield mówi o wyjątkowej atmosferze w Polsce
Po kilku pierwszych numerach James Hetfield zatrzymał się, spojrzał na publiczność i zwrócił się do fanów w wyjątkowo emocjonalny sposób. Widać było, że atmosfera go poruszyła, a reakcja tłumu tylko to spotęgowała.
Metallica jest w Polsce traktowana wyjątkowo. Jak rodzina. Dziękujemy wam za to, że czujemy się tutaj jak u siebie — powiedział lider zespołu.
Lider grupy był wyraźnie poruszony i zdumiony liczbą osób, które przyszły ich zobaczyć.
Jesteśmy tylko zgrają starych gości. Robimy to od 45 lat, a spójrzcie, tu jest niemal 90 tys. ludzi?! — powiedział.
Nieco później artysta zdobył się na wyjątkowy gest. Kolejny utwór zadedykował Kacprowi, podopiecznemu jednej z fundacji, który walczy z nowotworem.
Z naszą pomocą skopiemy rakowi tyłek — powiedział Hetfield, po czym zespół wszedł w ciężkie, monumentalne "Sad But True".
Słowa Hetfielda wywołały ogromny aplauz, a stadion na chwilę zamienił się w jedną wielką falę okrzyków.
Metallica gra klasyk Perfectu dla Polaków
To jednak nie był koniec niespodzianek. Metallica od lat ma tradycję grania polskich utworów podczas koncertów w naszym kraju. W poprzednich latach zespół wykonał m.in. "Sen o Warszawie" Czesława Niemena, "Wehikuł czasu" Dżemu czy "Kocham cię, kochanie moje" Maanamu.
Tym razem Kirk Hammett i Robert Trujillo sięgnęli po dobrze znane Polakom "Chcemy być sobą" Perfectu. Stadion eksplodował.
"On jest nie do podrobienia! Zawsze śpiewa hit w języku kraju, w którym gra! Obłęd", "Super wykon i super gest", "Dla nich to łamaniec językowy, dali radę", "Czapki z głów, że im się chce, a język polski jest ciężkim językiem, więc i tak super" - pisali później w sieci fani.