Trudna sytuacja Kossakowskiego. Po rozstaniu z Martyną płaci wysoką cenę: "Zapanowanie nad emocjami nie było łatwe"
Przemek Kossakowski i Martyna Wojciechowska nie afiszowali się tym, że są parą. Chociaż co jakiś czas w kolorowej prasie pojawiały się ich nowe zdjęcia, uparcie milczeli na ten temat. Po pewnym czasie postanowili potwierdzić, że się spotykają. Potem nadszedł czas na zaręczyny, a także na ślub.
Gdy wydawało się, że podróżnicy stworzyli zgrany duet, ten się rozpadł po trzech miesiącach małżeństwa. Podróżniczka w tej sprawie wydała oficjalne oświadczenie, w którym potwierdziła krążące plotki. Niedawno udzieliła wywiadu magazynowi Pani, w którym podkreśliła, że mocno przemyślała to, by rozpocząć związek. Dodała, że to nie ona zmieniła zdanie:
Mam 47 lat i moja decyzja o stałym i tak poważnym związku była głęboko przemyślana. Podjęłam jak sądziłam, najlepszą z możliwych i zamierzałam w niej wytrwać. Bo chodziło także o stabilizację dla mojej córki, którą wychowuje sama po śmierci jej taty, a odpowiedzialność i dane słowo są i zawsze pozostaną dla mnie wartościami nadrzędnymi. To nie ja zmieniłam zdanie, byłam bardzo zaskoczona, ale nie mam na to wpływu. Nie chcę jednak żeby ta historia przylgnęła do mnie jak łatka.
Przemek Kossakowski: tak radził sobie po rozstaniu z Martyną Wojciechowską
Przemek Kossakowski zgodził się porozmawiać z Faktem. Opowiedział, jak radził sobie, gdy jego sekret o rozstaniu z Wojciechowską wyszedł na jaw. Ujawnił, że na jakiś czas zaszył się w lesie, gdzie czuje się bardzo dobrze i komfortowo:
Zaszyłem się na jakiś czas w lesie. Siedzę tam i czuję, że jest mi dobrze.
Podróżnik dodał, że szukał ukojenia nie tylko w naturze, ale także w pracy, której efekty wkrótce będzie można zobaczyć na antenie:
Po realizacji trzeciego sezonu Down the Road, którego premiera już 3 października na antenie TTV, nie potrafiłem odłożyć emocji na bok. Kiedyś lepiej mi to wychodziło. Nie wiem, może się starzeję...
Wiadomo, że w nowym sezonie programu, którego gospodarzem jest Przemek Kossakowski, nie zabraknie emocji. Po raz pierwszy w historii pojawi się para, o czym pisaliśmy tutaj.