Węgrowska potwierdza rozwód z Madeyskim. Powody są szokujące

W ubiegłym roku Iwona Węgrowska wyszła za mąż za Krzysztofa Madeyskiego. Rzekomy milioner zabrał ukochaną  w podróż dookoła świata, zapoznał z wpływowymi znajomymi i wspierał w pracy nad nową płytą. Owocem miłości był singiel "Las Vegas", który został nagrany z okazji ich spontanicznego ślubu. Bajka Iwony trwała nieco ponad rok.   Od kilku miesięcy media donosiły o kryzysie w związku Węgrowskiej. Iwona zaprzeczała, ale nie odcinała się ostatecznie od spekulacji. Tłumaczyła że to tylko chwilowy kryzys, a decyzja nie została podjęta. Dzisiaj oficjalne potwierdziła na wizji "Dzień Dobry TVN", że podjęła jednak decyzję o rozwodzie. Ujawniła też powody, dla których zdecydowała się na taki krok. Nie brzmią one przyjemnie.
Oficjalnie potwierdzam, że jesteśmy w trakcie sprawy rozwodowej.Mój mąż nie radził sobie z zazdrością. Chodziło o moją pracę, o ludzi, którzy wokół mnie są. Z góry było założone, że jakiś mężczyzna ma złe zamiary wobec mnie i że nie powinnam czegoś robić. Czułam jakbym była zamknięta w klatce. Do tego stopnia, że się dusiłam. Kiedy podejmowałam decyzje, mój mąż miał pretensje, że on nie podejmuje tych decyzji. Były krzyki, to było na porządku dziennym. Ja się do tego zraziłam i się tego przestraszyłam. Nigdy nie było awantur przy świadkach, zawsze za zamkniętymi drzwiami robił potworne awantury, które mnie po prostu wykończyły, zniszczyły. To nie było tak, że ja w 5 minut odeszłam. To trwało dobrych kilka miesięcy. Z siedem-osiem miesięcy. Wyprowadziłam się z mieszkania dwa miesiące temu. 17 maja w moje urodziny mąż prosił mnie, żebym wróciła, że on się zmieni, ale nie wierzę, żeby on się zmienił. Już raz się wyprowadzałam, wracałam, wybaczyłam, ale on znowu zrobił to samo.
  Trzymamy kciuki za Iwonę. Mamy nadzieję, że szybko wróci do pracy i pełni sił.

25-01-2013 Warszawa Konferencja Iwony Wegrowskiej fot. P.Kibitlewski/ONS

W ubiegłym roku Iwona Węgrowska wyszła za mąż za Krzysztofa Madeyskiego. Rzekomy milioner zabrał ukochaną  w podróż dookoła świata, zapoznał z wpływowymi znajomymi i wspierał w pracy nad nową płytą. Owocem miłości był singiel „Las Vegas”, który został nagrany z okazji ich spontanicznego ślubu. Bajka Iwony trwała nieco ponad rok.

 

Od kilku miesięcy media donosiły o kryzysie w związku Węgrowskiej. Iwona zaprzeczała, ale nie odcinała się ostatecznie od spekulacji. Tłumaczyła że to tylko chwilowy kryzys, a decyzja nie została podjęta. Dzisiaj oficjalne potwierdziła na wizji „Dzień Dobry TVN”, że podjęła jednak decyzję o rozwodzie. Ujawniła też powody, dla których zdecydowała się na taki krok. Nie brzmią one przyjemnie.

Oficjalnie potwierdzam, że jesteśmy w trakcie sprawy rozwodowej.Mój mąż nie radził sobie z zazdrością. Chodziło o moją pracę, o ludzi, którzy wokół mnie są. Z góry było założone, że jakiś mężczyzna ma złe zamiary wobec mnie i że nie powinnam czegoś robić. Czułam jakbym była zamknięta w klatce. Do tego stopnia, że się dusiłam. Kiedy podejmowałam decyzje, mój mąż miał pretensje, że on nie podejmuje tych decyzji. Były krzyki, to było na porządku dziennym. Ja się do tego zraziłam i się tego przestraszyłam. Nigdy nie było awantur przy świadkach, zawsze za zamkniętymi drzwiami robił potworne awantury, które mnie po prostu wykończyły, zniszczyły. To nie było tak, że ja w 5 minut odeszłam. To trwało dobrych kilka miesięcy. Z siedem-osiem miesięcy. Wyprowadziłam się z mieszkania dwa miesiące temu. 17 maja w moje urodziny mąż prosił mnie, żebym wróciła, że on się zmieni, ale nie wierzę, żeby on się zmienił. Już raz się wyprowadzałam, wracałam, wybaczyłam, ale on znowu zrobił to samo.

 

Trzymamy kciuki za Iwonę. Mamy nadzieję, że szybko wróci do pracy i pełni sił.

25-01-2013 Warszawa Konferencja Iwony Wegrowskiej fot. P.Kibitlewski/ONS


Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×