Córka Ewy Błaszczyk w szczerym do bólu wywiadzie: „Miałam duży żal do losu”. Poruszające słowa

Ewa Błaszczyk i Marianna Janczarska

Ewa Błaszczyk i Marianna Janczarska

Marianna Janczarska, córka Ewy Błaszczyk, zdobyła się na bardzo szczere słowa na temat swojego życia w cieniu fundacji założonej przez jej mamę. Co powiedziała w wywiadzie?

Ewa Błaszczyk ma die córki – Aleksandrę i Mariannę. Jedna z nich walczy o życie, druga o spełnianie marzeń. Przypomnijmy, że kiedy bliźniaczki miały sześć lat, ich ojciec, Jacek Janczarski zmarł na tętniaka. Trzy miesiące po śmierci taty Ola zakrztusiła się tabletką i od tamtej pory jest w śpiączce, a jej mama robi wszystko, by ją z tej śpiączki wybudzić. Założyła fundację i  udało jej się zbudować klinikę Budzik, pierwszy wzorcowy szpital dla dzieci po ciężkich urazach mózgu.

W działalności wspiera ja Marianna, która oprócz tego, że realizuje swoje własne cele, jest też prawą ręką swojej mamy. Ewa wspiera córkę w realizacji jej marzeń – w tym największego, o aktorstwie. Niedawno dziewczyna opowiedziała o trudnym dorastaniu i fundacji.

Marianna Janczarska opowiedziała o dorastaniu i fundacji

Dzieciństwo Marianny było naznaczone rodzinnymi tragediami. Śmierć taty, choroba siostry. Jak dziewczyna to wszystko komentuje z perspektywy czasu?

W rozmowie z Dobrym Tygodniem wyznała, że zdaje sobie sprawę z tego, iż kiedyś to ona sama będzie musiała zająć się fundacją Akogo?. Przyznała, że nie zawsze jest jej z tym łatwo.

Wiem, że kiedyś mojej mamy zabraknie i nie ma innej osoby, która by się tym bezinteresownie zajęła. Ciężko jest zaangażować się na każdym polu w 100 procentach. Czasami to po prostu jest koszmar, bo ja siedzę w domu i mam do napisania pracę magisterską, za chwilę dzwoni do mnie ktoś z fundacji, mam milion maili, na które muszę odpisać.

Jej siostra bliźniaczka Ola wpadła w śpiączkę w wyniku zakrztuszenia się tabletką, a Marianna pogodziła się już z tym, jak wygląda jej życie. Przyzwyczaiła się do ciągłej niepewności, ale ciągle ma nadzieję, że będzie dobrze.

Prawda jest taka, że to jest moje życie i nie mam jak z tego uciec. Nie żebym chciała uciekać. Po prostu chodzi o to, że moja siostra jest w takim stanie, jakim jest i wiem, że przyjdzie pewnie moment, w którym albo to się polepszy, albo nie.

Jakiś czas temu Marianna przyznała, że miała taki czas, że była zła na los.

Ciężko i emocjonalnie odchorowałam to wszystko. Miałam duży żal do losu i nie mogłam zrozumieć, dlaczego te tragedie przydarzyły się nam. Spróbowałam ułożyć swoje życie na nowo, na terapii. (…) Dzięki założonej przez mamę fundacji „Akogo?” poznałam wiele osób cierpiących, chorych. Przekonałam się, że wcale nie mam najgorzej – powiadziała w wywiadzie dla Pani.

Ewa Błaszczyk może być dumna z córki, Marianna wyrosła na pełną wiary i siły empatyczną kobietę.


Ewa Błaszczyk - Orły 2020, nominacje

Ewa Błaszczyk - Orły 2020, nominacje

Ewa Błaszczyk z córką Aleksandrą Janczarską

Ewa Błaszczyk z córką Aleksandrą Janczarską

Przełom w stanie zdrowia córki Ewy Błaszczyk

Przełom w stanie zdrowia córki Ewy Błaszczyk

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×