Muniek Staszczyk zabrał głos po odwołaniu koncertów. "Musi być orajt"
W ubiegłym tygodniu zespół T.Love odwołał dwa koncerty mające się planowo odbyć na początku kwietnia. Teraz Muniek Staszczyk zabrał głos i zaprosił fanów na sobotni występ.
Ostatnie miesiące były dla T.Love czasem zmian personalnych. Jesienią ubiegłego roku z zespołem pożegnał się Jan Benedek, który współtworzył grupę od lat 80. Staszczyk wyjaśniał później, że ta decyzja była nieunikniona. Szerokim echem w mediach odbiło się także późniejsze wyrzucenie z formacji Sidneya Polaka po trzech dekadach wspólnej pracy.
Sidney Polak o osobistych relacjach z Muńkiem. "Pamiętam, jak Muniek poszedł do Republiki, nie miałem oporu, żeby go..."
Odwołane koncerty T.Love
W ubiegłym tygodniu T. Love poinformował w mediach społecznościowych, że koncerty zaplanowane na 9 i 10 kwietnia nie odbędą się. Nie brakowało wówczas uszczypliwych głosów sugerujących, że na decyzję o odwołaniu występów miały wpływ niedawne zmiany w składzie grupy.
Przyjaciele! Z przykrością informujemy, że koncerty zaplanowane na 9 kwietnia w Toruniu oraz 10 kwietnia w Bydgoszczy nie odbędą się z przyczyn niezależnych od nas i organizatora. Zwrot biletów możliwy jest w punktach zakupu. W obu miastach pracujemy już nad nowymi terminami i mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli się nimi z wami podzielić - przekazano wówczas.
Czytaj także: Muniek Staszczyk spowiada się z GRZECHÓW przeszłości. "Kreski" sypał nawet w rodzinnym domu.
Muniek Staszczyk zabrał głos
W środę Muniek Staszczyk zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, na którym zaprosił fanów na koncert, który odbędzie się w Gomunicach w najbliższą sobotę. Nie odniósł się do poprzednich głośno komentowanych informacji o odwołanych występach. Najwyraźniej Muniek po prostu chce iść dalej i nie skupiać się na złośliwych komentarzach.
Cześć, Gomunice. Już niedługo, 11 kwietnia, zagramy po raz kolejny w klubie Bogart. Tym razem w ramach trasy promującej nasz najnowszy studyjny album "Orajt". Więc będzie orajt, musi być orajt. Czekamy na was - mówi Muniek Staszczyk na nagraniu.