Małgorzata Ohme jest DDA. "Później byłam też współuzależniona"
Małgorzata Ohme w najnowszym wywiadzie opowiedziała o byciu DDA, czyli Dorosłym Dzieckiem Alkoholika. Psycholożka i była prowadząca "Dzień dobry TVN" ujawniła przykre historie o swojej pijącej mamie. – Cały czas czekałam, bo nie wiedziałam, co się wydarzy – powiedziała w podcaście Filipa Chajzera.
Małgorzata Ohme gościła w podcaście Filipa Chajzera, któremu opowiedziała o swoim życiu u boku matki uzależnionej od alkoholu. W trakcie rozmowy ujawniła, że kobieta zmarła na marskość wątroby, której nabawiła się najpewniej przez regularne picie. Ohme następnie przypomniała, że jej mama "była wysoko funkcjonującą osobą", dlatego "picie towarzyszyło »normalnemu« funkcjonowaniu społecznemu, więc można się było nie zorientować", że ma problem alkoholowy.
Małgorzata Ohme opowiedziała o kulisach zwolnienia z "Dzień dobry TVN". "Czuję smutek i żal"
Małgorzata Ohme jest DDA i była współuzależniona przez pijącą matkę
Małgorzata Ohme w podcaście Filipa Chajzera przyznała, że jej matka długo wypierała się swojej choroby alkoholowej przed córką. Stwierdziła też, że w związku z uzależnieniem matki "była nie tylko DDA [Dorosłym Dzieckiem Alkoholika], ale później też była współuzależniona, bo długo mieszkała" z pijącym rodzicem. Później ujawniła jedną z przykrych historii ze swojego dzieciństwa, opowiadając:
Jako bardzo małe dziecko miałam takie doświadczenie, że cały czas czekałam, bo nie wiedziałam, co się dzisiaj wydarzy: czy mama będzie w dobrym nastroju, czy będzie krzyczała, czy się pokłóci z ojcem, czy w ogóle wróci na czas.
"Pamiętam, jak w dzieciństwie grzebię w koszu na śmieci (…), żeby znaleźć butelkę i udowodnić, że to, co widzę, jest prawdą" – dodała chwilę później.