T.Love odwołuje koncerty. Słuchacze z przekąsem: "Pewnie zabrakło muzyków"
Zespół T.Love 13 marca wypuścił nowy album "Ołrajt", a wraz z nim ruszył w świeży koncertowy sezon. Nowa płyta miała oznaczać nowe otwarcie i nowe spotkania z fanami, ale najbliższe występy właśnie zostały odwołane. W sieci natychmiast ruszyła dyskusja. Słuchacze żartują i dopytują, czy ostatnie roszady w składzie, w tym odejście Sidneya Polaka i Jana Benedeka, mogły mieć na to wpływ.
T.Love niespodziewanie poinformował o odwołaniu dwóch najbliższych koncertów. Zespół tłumaczy decyzję przyczynami niezależnymi od siebie i organizatora, ale w sieci zawrzało.
ZOBACZ TAKŻE: Muniek Staszczyk o używkach. Żona chciała go zostawić
Sidney Polak o używkach i abstynencji. "Od trzech lat jestem abstynentem. Nie tylko alkoholowym"
T.Love odwołuje koncerty
Zespół poinformował na Facebooku, że koncerty zaplanowane na 9 kwietnia w Toruniu oraz 10 kwietnia w Bydgoszczy nie odbędą się.
Przyjaciele! Z przykrością informujemy, że koncerty zaplanowane 9 kwietnia w Toruniu oraz 10 kwietnia w Bydgoszczy nie odbędą się z przyczyn niezależnych od nas i organizatora. Zwrot biletów możliwy jest w punktach zakupu. W obu miastach pracujemy już nad nowymi terminami i mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli się nimi z wami podzielić — czytamy w krótkim komunikacie.
Zespół próbuje jednak tonować emocje i zapowiada, że już po świętach ogłosi pełną listę letnich koncertów, a także miasta, w których pojawi się podczas jesiennej trasy klubowej. Mimo tych zapewnień, pod postem pojawiła się fala komentarzy, w których fani nie kryją irytacji.
"Pewnie zabrakło muzyków, nie ma kto zagrać...", "A może bilety nie idą?", "Kolejne koncerty przesuwane... Co jest?" — pytają.
W T.Love było ostatnio sporo zmian
Ostatnie lata były dla T.Love czasem dużych zmian personalnych. Jesienią 2025 roku z zespołem pożegnał się Jan Benedek, jeden z kluczowych gitarzystów w historii grupy. Współtworzył T.Love od lat 80., wracał do składu kilkukrotnie, a jego odejście po ponad 35 latach wspólnego grania zaskoczyło fanów. Muniek Staszczyk tłumaczył później, że współpraca stała się trudna i decyzja była nieunikniona.
Niedługo później doszło do jeszcze głośniejszego rozstania. Sidney Polak, związany z T.Love od 1989 roku, został wyrzucony z zespołu po ponad trzech dekadach wspólnej historii. O wszystkim dowiedział się przez SMS-a. Muzyk zaczął wyprzedawać pamiątki związane z zespołem — plakaty, kubki, przypinki i koszulki — opisując je dosadnie jako "pierdolety po byłym zespole".
Po tych roszadach T.Love ogłosił nowego perkusistę — Aleksandra Orłowskiego, muzyka znanego z projektów Kazika, Smolika/Kev Foxa czy Męskie Granie Orkiestra.
ZOBACZ TAKŻE: TYLKO U NAS! Sidney Polak został zwolniony z T.Love SMS-em. Teraz zabrał głos: "Mieliśmy ZAUFAĆ Muńkowi"