Jacek Murański zwraca się do Mateusza. "Najukochańszy synku". Podzielił się sukcesem jedynaka. Te słowa wyciskają łzy
Mateusz Murański miał zaledwie 29 lat, gdy znaleziono go martwego w mieszkaniu. Na miejsce natychmiast została wezwana policja, a sprawą zgonu zajęła się prokuratura. Od razu wykluczono udział osób trzecich, ale konieczna była sekcja, zwłok, by stwierdzić przyczyny zgonu. Przekazano, że doszło do niewydolności krążeniowo-oddechowej. W czasie badań pobrano także dodatkowe próbki, które mają zostać poddane analizie. Śledczy oczekują aktualnie na wyniki badań.