Maria Oleksiewicz, jedna z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek szóstej edycji popularnego programu "Sanatorium miłości", zdobyła serca widzów i tytuł Królowej Turnusu. Kobieta jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych, regularnie na Instagramie pokazując swoją codzienność.
Maria z "Sanatorium miłości" porusza się na wózku. "Bardzo boli"
Na początku czerwca Maria Oleksiewicz poinformowała swoich obserwatorów, że czeka ją poważna operacja wymiany biodra. Teraz w sieci można śledzić jej pobyt w placówce.
Czytaj więcej: TYLKO U NAS! Córka Cezarego Pazury omal nie zmarła. Wszystko przez brak szczepienia. "Nie budziła się"
Operacja planowana, super się czuję. Wszystkim wielkie dzięki. Doktorom moim chylę czoła. Opieka luksusowa - pisała w mediach społecznościowych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Agnieszka Hyży o ślubie Roxie Węgiel. W jakiej stylizacji by ją widziała?
Rzeczywistość po zabiegu okazała się jednak nieco trudniejsza. Seniorka nie kryła, że odczuwała silny ból i osłabienie.
Po trzech dniach w szpitalu (...). Słabo, bo bardzo boli i puchnie noga... Strasznie słaba... Trzeba się odbudować, a nie jest łatwo - wyznała w jednym z postów.
Na szczęście Maria Oleksiewicz szybko zaczęła wracać do zdrowia. Już po kilku dniach była w stanie spędzić czas na świeżym powietrzu w szpitalnym ogrodzie.
Przełamałam ból i liczę na przyjaźń ze słońcem - napisała.
Na udostępnionym zdjęciu widać, że kobieta póki co porusza się na wózku inwalidzkim, mimo to uśmiech nie znikał z jej twarzy.
Maria Oleksiewicz marzy o własnym programie telewizyjnym
Warto również zaznaczyć, że Maria Oleksiewicz już snuje plany na przyszłość. W rozmowie z Radiem ZET zdradziła, że myśli o własnym programie telewizyjnym. Jej marzenie wydaje się być na dobrej drodze do realizacji, gdyż prowadziła już rozmowy z różnymi producentami.
Choć na razie nie może zdradzić szczegółów, ujawniła, że interesują ją formaty o tematyce społecznej.
Widać, że są zmiany w telewizji, szukają nowych twarzy, ale na razie muszę zadbać o swoje zdrowie. Na pewno coś na jesień… Coś zobaczymy. Jeszcze musi znaleźć się producent. No i jaki kto ma pomysł, i czy bardzo chce, to są naczynia połączone. Nic na razie nie jest poukładane - powiedziała z nadzieją.