Małgorzata Potocka STARŁA SIĘ z katechetką swojej córki. "Zrobiła się chryja"
Małgorzata Potocka udzieliła niedawno wywiadu magazynowi "Replika". Podczas rozmowy wsparła społeczność LGBT i podzieliła się swoją opinią na temat małżeństw jednopłciowych. Jej zdaniem na przeszkodzie do ich legalizacji stoi katolicyzm. Wspomniała też o sytuacji, kiedy starła się z katechetką córki.
Małgorzata Potocka pojawia się w mediach nie tylko za sprawą aktorskiej i reżyserskiej działalności, ale także przez wzgląd na życie prywatne. 72-latka mówiła publicznie, chociażby o relacji łączącej ją z Grzegorzem Ciechowskim. Ostatnio widzowie mogli ją oglądać w produkcji "Gang Zielonej Rękawiczki", a niebawem zaprezentuje się na parkiecie "Tańca z Gwiazdami".
Małgorzata Potocka w obronie osób LGBT
Małgorzata Potocka udzieliła niedawno wywiadu magazynowi "Replika". Podczas rozmowy odniosła się do kwestii małżeństw jednopłciowych. Aktorka ma na ten temat jednoznaczne zdanie. Uważa, że na drodze do szczęścia przedstawicieli społeczności LGBT stoi religia katolicka. 72-latka zdradziła również, że zna wiele szczęśliwych tęczowych rodzin wychowujących pociechy.
Jeśli dwoje ludzi chce ze sobą żyć, to powinni mieć możliwość po prostu wzięcia ślubu. Na drodze temu staje u nas oczywiście katolicyzm, który mówi, że tylko kobieta i mężczyzna tworzą rodzinę, co jest bzdurą, bo przecież jest całe mnóstwo bezdzietnych małżeństw, a widziałam za granicą wiele rodzin homoseksualnych, w których dzieci były wychowywane wspaniale - wyznała.
W tej samej rozmowie Potocka wspomniała o sytuacji, kiedy jej córka stanowczo postawiła się katechetce:
Na lekcji religii usłyszała od zakonnicy katechetki, że homoseksualizm to choroba, którą trzeba leczyć. Wstała i powiedziała: "Takich głupot to ja nigdy nie słyszałam, a siostrze nie wolno takich bzdur opowiadać", po czym wyszła, trzaskając drzwiami. Oczywiście zrobiła się chryja, zostałam wezwana do szkoły, ale powiedziałam, że córka miała rację, a katechetka jest niedouczona i skoro jest kołtunką, to powinna stracić pracę.
Małgorzata Potocka wychowywała się w klasztorze
Przypomnijmy, że jakiś czas temu Małgorzata Potocka wyznała w wywiadzie, że po rozwodzie rodziców wychowywała się w klasztorze. Wspomniała wówczas także o tym, że była niepokornym dzieckiem.
Byłam anarchistycznym bachorem, który nikogo nie słuchał i chciał robić tylko to, co chce. Pociągnęło to za sobą masę różnych konsekwencji… Musiałam wychowywać się w klasztorze, byłam także w ośrodku dla trudnych dzieci - wyznała w wywiadzie dla Złotej Sceny.
Czytaj także: Małgorzata Potocka otworzyła się w kwestii raka piersi. Tak diagnoza wpłynęła na jej życie