Tymczasem aktorka postanowiła wyjaśnić Tomaszowi Terlikowskiemu jego błędne rozumowanie. Przypomnijmy, że ten znany obrońca życia opowiadał w mediach o tym, że aktorka poddała się aborcji.
Panie Terlikowski, nie mówiłam że miałam aborcję, Pana niewiedza w tych sprawach jest przerażająca, widzę, że mnie dopadła konieczność tłumaczenia się, na razie przed Panem, a nie przed prokuratorem. Trudno. Miałam dwie ciąże pozamaciczne i lekarze operowali mnie dosłownie w ostatniej chwili. Nie uratowali jednego jajowodu i jajnika. Mimo to starałam się dalej. Przez 15 lat po pierwszym dziecku walczyłam, w rezultacie urodziłam dwóch synów, przeżywając dwie bardzo trudne ciąże, z zatruciem ciążowym organizmu i z niemożnością wstawania z łóżka przez kilka miesięcy. Z komplikacjami i zagrożeniami, doszło do szczęśliwych porodów, a pan jest człowiekiem pozbawionym wszelkich zasad moralnych. Czuję się upokorzona . Mam nadzieję że Bóg panu wybaczy, wszystko co pan mówi i robi - czytamy na Facebooku
Aktorka przyznała także, iż spektakl zaplanowany na poniedziałkowi wieczór nie odbędzie się.
Szanowni Widzowie, z powodu przystąpienia do strajku #czarnyponiedziałek aktorek grających w poniedziałkowym spektaklu Teatru Polonia, " Na czworakach" zawiadamiam, że on także się nie odbędzie, przy poparciu obsady męskiej. Procedury przy zwrotach za bilety, takie jak przy odwołaniu spektaklu " Callas" w Och-Teatrze. Kłaniamy się i przepraszamy - kończy
Wspieracie Krystynę Jandę?