Kinga Zawodnik o swoim dzieciństwie. "Skromnie, biednie (...) musiałam też szybko dorosnąć"
Kinga Zawodnik opowiedziała ostatnio o swoim dzieciństwie. Celebrytka przyznała, że w jej domu się nie przelewało. Pewne wydarzenia z jej młodości sprawiły, że szybko musiała dojrzeć i odnaleźć się w świecie dorosłych. Dziś Zawodnik mówi, że to dzięki rodzicom ukształtował się jej charakter.
Kinga Zawodnik zyskała popularność dzięki swojej spektakularnej przemianie po operacji bariatrycznej, w wyniku której schudła aż 60 kg. Mimo pozostałości w postaci luźnej skóry, Kinga nie przejmuje się tym, lecz skupia się na swoim zdrowiu i dobrym samopoczuciu. Obecnie koncentruje się na budowie nowego domu, co jest dla niej źródłem dodatkowej energii i siły. Jest zdeterminowana, by utrzymać zdrową wagę i kontynuuje swoją metamorfozę, ucząc się siebie na nowo.
Kinga Zawodnik buduje dom. Wydała już milion, a końca nie widać. Co z kredytem?
Kinga Zawodnik o swoim dzieciństwie
W rozmowie z portalem Kozaczek Kinga Zawodnik opowiedziała o swoim domu rodzinnym i rodzinie. Okazuje się, że celebrytka pochodzi z niezbyt zamożnej rodziny, w której jednak zawsze każdy mógł liczyć na szacunek.
Tak, no to to jak najbardziej tak, pochodzę z rodziny takiej przeciętnej, tak, rolniczej. U nas w domu, jak to się mówi, było skromnie, biednie, ale przyjemnie. Nie było jakichś awantur. Wiesz, naprawdę było bardzo, bardzo fajnie. Szanowaliśmy się, szanujemy się nadal. Było to wsparcie, była rozmowa, były spotkania rodzinne, więc pod tym kątem jak najbardziej tak - wyznała Kinga Zawodnik.
Kinga Zawodnik o rodzicach: "Ukształtowali mój charakter"
Kinga Zawodnik opowiedziała o tym, że to właśnie dzięki rodzicom ma tak ukształtowany charakter, że radzi sobie ze wszystkim. Nawet kiedy zdarzają jej się chwile słabości, po chwili bierze się w garść.
No, że zbudowali mój charakter. Dzięki rodzicom jestem właśnie w tym miejscu, w którym teraz jestem i wiem, że nie ma u mnie sytuacji bez wyjścia. Zawsze jest jakieś wyjście i nie ma sytuacji, które by mnie mogła w jakikolwiek sposób złamać. Może faktycznie byłyby takie momenty, że wiesz, wrócę do domu i do poduszki sobie popłaczę albo siądę i nie, to nie ma sensu, ale za chwilę wstaję i działam. I tego mnie właśnie też nauczyli moi rodzice, że zawsze byli ze mną, bo ja akurat mam to szczęście, że moi rodzice zawsze ze mną byli. Mama nadal mnie wspiera, tata na mnie patrzy z góry.
Zawodnik wyznała, że ze względu na wypadek ojca musiała szybko dorosnąć i zająć się niektórymi sprawami dorosłych.
Wiem, że nie wszyscy mają taką sposobność i taką możliwość, że mają to wsparcie od rodziców, ale właśnie mówię, no ja od najmłodszych lat, kiedy mój tata pierwszy raz miał wypadek, musiałam też szybko dorosnąć, żeby chociażby zająć się papierologią, wizytami u lekarza. Tak więc pierwsze co to bym powiedziała właśnie, że moi rodzice właśnie zbudowali mnie i mój charakter - powiedziała.