Jurek Owsiak i jego żona wyznali, jak finansują biuro i inne działania fundacji. Zamkną usta hejterom?
Jurek Owsiak i jego żona, Lidia, od lat prowadzą fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. I od lat są oskarżani o nieuczciwe zarządzanie pieniędzmi, zebranymi od ludzi. W końcu opowiedzieli, jak wydają zebrane fundusze.
Jerzy Owsiak, lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, często staje się celem krytyki ze strony prawicowych mediów i polityków. Jednym z głównych zarzutów jest niewłaściwe wykorzystanie zebranych funduszy. Na przykład, w programie "Kropka nad I", polityk Marian Piłka zasugerował, że Owsiak bierze 5 proc. z zebranych datków dla siebie, co sam Owsiak kategorycznie odpierał jako fałszywe oskarżenie. Owsiak w odpowiedzi na te zarzuty wyjaśniał, że organizacja jest przejrzysta, a dokumenty i bilanse finansowe są dostępne publicznie. Dodatkowo podkreślił, że niezależne audyty potwierdzają efektywność działań fundacji WOŚP.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Jurek Owsiak pracuje cały rok
Wielu osobom wydaje się, że Jurek Owsiak pracuje tylko przez jeden dzień w roku, czyli w dniu Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nic bardziej mylnego. Już samo przygotowanie i skoordynowanie tak olbrzymiej akcji wymaga ogromu pracy i trwa kilka miesięcy.
Owsiak organizuje też Pol'and'Rock Festival, który jest jednym z największych festiwali muzycznych w Polsce. Poza tym Fundacja prowadzi także szkolenia z pierwszej pomocy. No i, rzecz jasna, dokonuje zakupów sprzętu medycznego i rozsyła go do konkretnych szpitali.
Od lat dyrygent Orkiestry zmaga się z oskarżeniami, że za pieniądze dobrych ludzi finansuje swoje życie i zachcianki. Jego żona, Lidia Niedźwiecka-Owsiak odniosła się do tej plotki.
Lidia Niedźwiedzka-Owsiak dementuje mity na temat Jurka Owsiaka
Żona Jurka Owsiaka postanowiła opowiedzieć co nieco o finansowaniu działań fundacji w programie Magdy Mołek i w "W moim stylu". Okazuje się, że każda złotówka, która jest zebrana w trakcie Finałów, musi być przeznaczona na cele medyczne. Skąd zatem pieniądze na organizację imprez, utrzymanie biura itd?
Pieniądze, które zbieramy w finale i ogłaszamy wynik finału, to są pieniądze, które w całości musimy przeznaczać na sprzęt medyczny, na cel danego finału. My możemy tylko z tych pieniędzy pokryć pewne koszty organizacji finału i nic więcej. Czyli pieniądze, których potrzebujemy, chociażby na utrzymanie biura, również musimy zdobyć poza finałem – tłumaczy Lidia. – Są różne formy, bo tak, znów wróciły odsetki bankowe, więc są jakieś pieniądze z odsetek bankowych, są jakieś spadki, jakieś darowizny, no i to wszystko składa się na te pieniądze, które, że tak powiem, pozwalają nam utrzymać biuro – wyjaśnia żona Owsiaka.
Żona Jurka Owsiaka wyznała, że fundacja, którą prowadzą, przechodzi szczegółowe audyty, które weryfikują, czy działają zgodnie z prawem.
Natomiast my, generalnie ja zawsze to mężowi powtarzam, możemy spać spokojnie, bo wszystko jest przejrzyste. Nasze wydatki i cały bilans roczny fundacji jest co roku badany przez audytora. I te badania muszą być szczegółowe. Ja się nawet czasami złoszczę, bo przez to, że jesteśmy tak pod lupą i że różnie się nas ocenia, to musimy być bardziej kryształowi niż inni. Czyli musimy mieć wszystko na tip-top, zapięte na ostatni guzik, na wszystko muszą być dokumenty, bo możemy się spodziewać właśnie różnych kontroli – wyznała Niedźwiedzka-Owsiak.
Czy to raz na zawsze zamknie usta hejterom?