Doda bezlitośnie o współczesnych rodzicach. Mówi wprost o PATOLOGII
Doda gościła w podcaście "Biznes Misja", gdzie opowiedziała o swojej karierze, inwestycjach i biznesach. Duże emocje wzbudziły jednak jej gorzkie refleksje na temat współczesnego rodzicielstwa. Piosenkarka bezlitośnie obnażyła błędy dzisiejszych dorosłych. Przy okazji opowiedziała, za co jest wdzięczna swoim rodzicom.
Doda nie od dziś słynie z tego, że mówi to, co myśli, nie owijając w bawełnę. Jej niedawny gościnny występ w podcaście "Biznes Misja" u Łukasza Smolarskiego po raz kolejny udowodnił, że artystka potrafi wywołać istną burzę. Choć program z założenia dotyczy finansów i kariery, wywiad z artystką szybko zboczył na znacznie bardziej życiowe tory. Prawdziwa lawina ostrych słów ruszyła, gdy piosenkarka dostała pytanie na temat dzieciństwa i rodziców. Prowadzący podkreślił, że według wielu dzisiejszych głosów rodzice niegdyś okazywali wręcz patologiczne zachowania. A to mocno nie spodobało się artystce.
Doda ostro o Skolimie. Czy wystąpiłaby z nim na jednej scenie?
Doda nazywa współczesnych rodziców patologicznymi
Piosenkarka w rozmowie z Łukaszem Smolarskim nie szczędziła ostrej krytyki temu, jak dziś wychowuje się dzieci. Jej zdaniem, samo posiadanie potomstwa nie jest żadną sztuką – prawdziwym wyzwaniem jest jego mądre ukształtowanie, z czym wielu dorosłych obecnie sobie nie radzi. Artystka z ogromnym oburzeniem odniosła się do mody na "wychowywanie przez ekrany" i uzależnianie dzieci od elektroniki już od kołyski. Na tym jednak wokalistka nie poprzestała. Kolejnym elementem, który w jej oczach świadczy o głębokim kryzysie współczesnego rodzicielstwa, jest masowe i bezrefleksyjne udostępnianie wizerunku małoletnich w mediach społecznościowych. Doda nazwała takie zachowanie wprost "patologią".
W ogóle nie uważam, że moi rodzice byli patologiczni, czy każdy inny, kto wypuszczał swoje dzieci na rower. Dzisiejsi rodzice są totalnie patologiczni. Pierwsze trzy rzeczy, które o tym świadczą: zero zainteresowania własnym dzieckiem, monetyzowanie jego dzieciństwa i każdej chwili na Instagramie. Jestem w szoku, że matki pokazują swoje niemowlęta, dzieci w różnych kostiumach i jak oni mogą się jeszcze z tego cieszyć. Wymiotować mi się chce. Rzucanie tabletu, komputera. Teraz dzieci uczą się jeść bez tabletu, bo po czasie tego nie potrafią. (...) To jest patologia - wyznała oburzona Doda.
Zobacz też: Doda wprost o problemach z prawem i relacjach z półświatkiem. "Byłam zakochana w gangsterze"
Doda czule o swoich rodzicach
W dalszej części rozmowy Doda wypowiedziała się nieco szerzej na temat swoich rodziców. Artystka od lat podkreśla, że są oni dla niej niezwykłym wsparciem. Teraz, w podcaście "Biznes Misja" wyznała, że wszystko, co ma najlepsze zawdzięcza właśnie im. A to za sprawą wspólnego spędzania czasu i ogromu miłości, którą otrzymała.
Ja byłam wychowana we wspaniałym domu. Ojciec zabierał mnie na treningi, poświęcał mi maksymalnie dużo czasu, chodziliśmy na spacery, opowiadał mi o zwierzętach i roślinach. Niczego się nie bałam, zawsze miałam w nim oparcie. Mama to samo. Nauczyła mnie mnożyć, zanim poszłam do szkoły, zawsze miałam w niej przyjaciółkę i opiekunkę. Uwielbiałam tę wolność, którą mi dawali - dodała wokalistka.