Doda chce obowiązkowego wojska dla wszystkich. "Mogłabym do wszystkich strzelać"
Doda w podcaście "Biznes Misja" stwierdziła, że każdy — kobiety i mężczyźni — powinien przejść obowiązkowe szkolenie wojskowe. Podkreśliła też, że sama, gdyby zaszła taka potrzeba, bez wahania poszłaby na front, ale póki co nie panikuje na zapas. — Nikt nie jest w stanie mnie w żaden sposób zastraszyć — przyznała.
Doda pojawiła się w podcaście "Biznes Misja", gdzie opowiadała o gotówce, bankach, ludziach, którzy ją zawiedli, ale też o patriotyzmie i wojnie. Została zapytana o aktualną sytuację na świecie — konflikty, napięcia, strach, który udziela się wielu osobom. W odpowiedzi przytoczyła historię sąsiadki, która zaprosiła ją na spotkanie dotyczące przygotowań "na wypadek, gdyby padł prąd i nie dało się wyjechać z garażu". Doda przyznała, że ludzie często ulegają emocjom, propagandzie i panice, ale ona sama absolutnie nie.
Doda ostro o Skolimie. Czy wystąpiłaby z nim na jednej scenie?
Doda komentuje panikę wokół wojny
Doda zaczęła od mocnej deklaracji, że nie poddaje się zbiorowemu lękowi ani narracjom, które mają wywoływać panikę.
W ogóle nie ulegam temu, nikt nie jest w stanie mnie w żaden sposób zastraszyć ani wtłoczyć jakiegokolwiek strachu, który by spowodował, że będę ulegać jakiejś presji czy propagandzie, jeśli chodzi o wojnę — powiedziała.
Gwiazda stwierdziła też, że jeśli ktoś naprawdę wierzy, że "za dwa lata będzie wojna", to zamiast panikować, powinien już teraz przygotować się praktycznie — choćby zapisując się na kurs sanitarny.
ZOBACZ TAKŻE: Doda walczy z fanami Skolima. Padły niewybredne słowa
Doda mówi o obowiązkowym wojsku
W dalszej części rozmowy Doda przeszła do tematu przygotowania obywateli na sytuacje kryzysowe. Jej zdaniem obowiązkowe szkolenie wojskowe powinno dotyczyć zarówno mężczyzn, jak i kobiet:
Obowiązkowe powinno być wojsko dla facetów i kobiet. (...) I ja nie mówię o wojsku, które jest u nas, które się kojarzy wszystkim ze złamaniem charakteru, z koceniem. Tylko mówię o tym, że naprawdę kształcą mężczyzn, którzy potrafią pomóc najbliższym, słabszym, sobie. Sama ich wartość w ich oczach rośnie, bo zaczynają być niezależni, potrafią poradzić sobie w różnych krytycznych sytuacjach. A kobiety: umiejętność podstaw samoobrony czy sztuk walki, posługiwanie się bronią. I sanitarne rzeczy.
Dziennikarz zasugerował, że Doda sama zapewne poszłaby na front, bo jest waleczna.
Bardzo. Mnie to kręci, ja się ekscytuję, że ja bym nie miała żadnego zarzutu, a mogłabym do wszystkich strzelać — odparła niespodziewanie piosenkarka.