Aktor Piotr Mróz pojawił się dziś na konferencji ramówkowej telewizji Polsat. Miał okazję porozmawiać z dziennikarzami. Gwiazdor chętnie odsłaniał kulisy swojej pracy, a także wyjawił, że fani reagują na niego w dosyć zaskakujący sposób. Niektórzy myślą, że odtwórca roli funkcjonariusza policji naprawdę pracuje na komendzie.
WIDEOBart Pniewski o stylu Polek i Polaków. Te słowa mogą was zaskoczyć
Piotr Mróz budzi respekt wśród swoich fanów
Reporter Polsatu zapytał dziś Piotra o to, czy będąc na ulicy, ma on odruch, żeby interweniować. W końcu od 10 lat gra w serialu "Gliniarze".
– Tak i właśnie to jest niebezpieczne – zaczął aktor. – Ale też ludzie utożsamiają nas z tymi postaciami (z serialu – przyp. red.) i widzą w nas prawdziwych policjantów. To jest fajne i w wielu przypadkach pomaga. Mówią do mnie: "Panie komisarzu" – dodał.
Co więcej, bywa tak, że ludzie zwalniają auta, gdy widzą Piotra za kółkiem.
– Czasem się tak zdarza. Albo ludzie mi machają... To jest miłe i to pokazuje, że ludzie darzą nas sympatią – zaśmiał się gwiazdor.