Bedoes podarował fance drogi zegarek. Ekspert ostrzega przed problemami ze SKARBÓWKĄ

Na festiwalu Rap Południe, gdy w trakcie koncertu wręczył jednej z fanek swój luksusowy zegarek. Gest był efektowny, spontaniczny i natychmiast podbił serca publiczności — ale dla obdarowanej może oznaczać konkretne koszty, gdyż czeka ją... niemały podatek. Ile przyjdzie jej zapłacić i dlaczego lepiej tego nie unikać?

BedoesBedoes
Źródło zdjęć: © AKPA | Paweł Wrzecion
Aneta Kowal

Podczas festiwalu Rap Południe w Bielsku-Białej Bedoes wypatrzył w tłumie fankę, która bezbłędnie rapowała każdy jego utwór od pierwszej do ostatniej linijki. Poruszony artysta w pewnym momencie zatrzymał występ, zdjął z nadgarstka swój zegarek Rolex Datejust i przekazał go dziewczynie razem z koncertową koszulką. – Nie musisz go nosić, możesz go sprzedać. Dziękuję za wsparcie – mówił ze sceny raper. Piotr Juszczyk z inFaktu tłumaczy, że w tej sytuacji przepisy są jednoznaczne. – W świetle prawa Bedoes i jego fanka to dla siebie osoby całkowicie obce, więc taki prezent traktowany jest jak darowizna zaliczana do III grupy podatkowej – mówił "Faktowi".


WIDEO
Joanna Przetakiewicz zaprosiła nas do swojego luksusowego domu.


Fanka Bedoesa musi zgłosić darowiznę do skarbówki

Prezent przekazany na scenie to nie byle jaki gadżet, a luksusowy Rolex Datejust, którego szacowana rynkowa wartość to od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych (w zależności od wersji i wyceny rynkowej nawet 35–70 tys. zł). Z punktu widzenia urzędu skarbowego spontaniczny gest artysty jest jednak klasyczną darowizną, a grupa podatkowa, do której się zalicza, nie jest zbyt korzystna dla fanki.

To najmniej korzystna kategoria – kwota wolna od podatku wynosi w 2026 r. tylko 5733 zł, licząc łącznie wszystkie darowizny otrzymane od tej samej osoby w ciągu ostatnich pięciu lat – wyjaśnił w rozmowie z "Faktem" Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFaktu.

Oznacza to, że podatek od nadwyżki ponad kwotę wolną może wynieść od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych. Fanka powinna natomiast jak najszybciej udać się do urzędu skarbowego.

Fanka Bedoesa powinna zgłosić otrzymanie zegarka do urzędu skarbowego na formularzu SD-3 w ciągu miesiąca od dnia jego otrzymania. Urząd na tej podstawie wyda decyzję z wyliczoną kwotą podatku. Brak zgłoszenia w niczym nie pomoże – sprawa może skończyć się naliczeniem odsetek lub konsekwencjami karnoskarbowymi, jeśli skarbówka sama ustali fakt otrzymania darowizny – tłumaczy "Faktowi" Piotr Juszczyk.

Sprzedaż zegarka od Bedoesa może kosztować

Bedoes otwarcie zasugerował fance, by ta spieniężyła zegarek. Okazuje się jednak, że szybka sprzedaż przed upływem pół roku od otrzymania prezentu generuje kolejny obowiązek podatkowy – tym razem w postaci podatku dochodowego (PIT).

Ponieważ przy darowiźnie nie ma kosztu nabycia, praktycznie cała kwota uzyskana ze sprzedaży może zostać uznana za dochód do opodatkowania. Dopiero sprzedaż po tym terminie [po upływie pół roku] jest całkowicie neutralna podatkowo. Innymi słowy, zanim fanka zdecyduje, co zrobi z prezentem od Bedoesa, warto, aby policzyła, ile z niego realnie zostanie i czy nie warto poczekać – mówi Juszczyk.
Bedoes dał fance drogi zegarek
Bedoes dał fance drogi zegarek © Youtube@@INFLU_KLIPFARMING
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY