Łódź Summer Festival 2026 odbywa się od 24 do 26 lipca na Łódzkich Błoniach. To bezpłatna impreza organizowana z okazji 603. urodzin miasta. W programie znalazło się ponad 35 artystów i ponad 32 godziny muzyki na dwóch scenach. Wśród wykonawców są m.in. Mata, Sean Paul, Timbaland, Bastille, Natalie Imbruglia, Rudimental, White 2115, Bedoes 2115, PRO8L3M, Justyna Steczkowska, Ania Dąbrowska, Pezet, Tede, Happysad i Żabson. Ten ostatni pokusił się o stage diving. Wyszło... średnio.
WIDEOTylko u nas! Michał Wiśniewski o dopłatach dla artystów, rozstaniu i relacjach z dziećmi. Czy walczył o małżeństwo z Polą?
Żabson ląduje w błocie na Łódź Summer Festival
Żabson od lat słynie z energicznych wejść w tłum, tym razem postanowił dać fanom jasne instrukcje, zanim skoczył w publikę.
Niech wszyscy podniosą ręce do góry. Druga zasada: nie ciągnijcie mnie.
Początek wyglądał obiecująco. Żabson ruszył w tłum, fani unieśli ręce, a wszystko wskazywało na klasyczny, udany "lot". Jednak po kilku sekundach sytuacja wymknęła się spod kontroli. Raper nie został utrzymany na rękach i runął prosto w festiwalowe błoto, co wyraźnie mu się nie spodobało.
Odejdźcie ode mnie! Odejdźcie wszyscy ode mnie! — krzyczał.
Żabson zgubił w tumie okulary
Jakby sam upadek w błoto był mało pechowy, w zamieszaniu zniknęły okulary Żabsona. Raper od razu zaczął wypytywać tłum, przekonany, że ktoś je zabrał.
Kto mi za***ał okulary? Tam jest ważne nagranie! — wołał
Na szczęście zguba wróciła do właściciela, a raper wrócił na scenę i kontynuował występ.
Sieć reaguje na incydent Żabsona w Łodzi
Nagrania z upadku Żabsona w błoto obiegły sieć w kilka minut. Pod każdym filmikiem pojawił się wysyp komentarzy — jedni śmiali się z całej sytuacji, inni analizowali zachowanie rapera, a część internautów zwracała uwagę na chaos pod scen.
"Atak paniki chyba dostał. Nie dziwię się, walili go rękami po głowie. Co za ludzie", "Najpierw się rzuca, a potem ma pretensje", "Tak jest, jak się nie umie w crowd‑surfing", "Jaki miły…", "Bał się, że jak upadnie, to go zadepczą", "Po co go po głowie głaszczą" — czytamy.