Marianna Schreiber robi wszystko, by zwrócić na siebie uwagę internautów i mediów. Od kilku miesięcy reklamuje się jako kandydatka w wyborach na prezydenta Krakowa, mimo że niewiele wie o realiach życia w tym mieście. W swoich postulatach podkreśla, że "polskość to normalność", poza tym bezpardonowo atakuje uchodźców z Ukrainy, których odsyła do swojej ojczyzny (odpierającej ataki zbrojnej Rosji od 2022 r.). Tym bardziej może zaskoczyć najnowszy wpis Schreiber.
WIDEOOburzona Marianna Schreiber ubolewa nad flagą... Kaszub
Marianna Schreiber apeluje, by "przestać się atakować"
Była żona Łukasza Schreibera z PiS-u wrzuciła na Instagrama filmik, na którym podłożyła głos ukraińskiej kobiety mówiącej łamaną polszczyzną. "Muszę pożyczyć od kogoś telefon, żeby zadzwonić i powiedzieć, że już jestem w Warszawie" – słyszymy. Marianna Schreiber następnie zaczepia jakąś kobietę i prosi ją o pożyczenie telefonu, bo jej "w autobusie ukradli". Ta w odpowiedzi się wścieka i mówi: "Od razu naucz się mówić po polsku, a teraz won do siebie". Schreiber nagranie opatrzyła opisem:
Przestańmy się nawzajem wyganiać i atakować. Dla każdego jest miejsce.
ZOBACZ TEŻ: Marianna Schreiber znowu szuka atencji. Tym razem uderzyła w uczestników festiwalu Jurka Owsiaka
Nagranie Marianny Schreiber, zważywszy na to, co wcześniej mówiła o Ukrainie, wzbudziło pewien niesmak wśród internautów. "Mam wrażenie, że masz dwubiegunówkę", "A to nie jest śmieszne… Właśnie tak my, Polacy, traktujemy Ukraińców", "Marianna siejesz nienawiść. Nie można tak. Jaki jest tego cel?", "Już chyba niżej upaść nie można. Marianka puka od jądra ziemi" – czytamy wśród komentarzy.