Barbara Kurdej-Szatan dostała pierwszą ofertę pracy po aferze. Stawka? Mocno poniżej jej wymagań. "Kredyty same się nie spłacą"
Barbara Kurdej-Szatan w ostatnim czasie przechodziła kryzys wizerunkowy. Wszystko zaczęło się od wpisu, jaki zamieściła na Instagramie. Był on przepełniony wulgaryzmami, a miało to dla niej opłakane konsekwencje, o których zapewne wówczas nie pomyślała. Wokół tej sytuacji rozpętała się prawdziwa burza. Internauci byli oburzeni, a sprawa trafiła do prokuratury. Od artystki natychmiast odcięła się też sieć Play, która potępiła wulgarny język.