Łukasz Litewka spoczywa na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu. Od pogrzebu 29 kwietnia miejsce jest regularnie odwiedzane, a liczba zniczy i kwiatów przy mogile jest duża i mimo sprzątania stale przybywają kolejne. Niestety, dnia 27 maja doszło do przykrego zdarzenia.
Gwiazdy o śmierci Łukasza Litewki. Szok, niedowierzanie i ogromna tragedia
Pożar na grobie Łukasza Litewki
Pożar wybuchł w godzinach przedpołudniowych i nie wymagał długiej interwencji. Informację potwierdził mł. bryg. Tomasz Dejnak, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Sosnowcu, cytowany przez "Fakt":
O godz. 11:34 było zgłoszenie. Uległy zapaleniu wiązanki zlokalizowane przy grobie oraz znicze. Prawdopodobnie ktoś z odwiedzających za blisko znicza położył wiązankę, doszło do zapalenia. Zniczy przy grobie jest bardzo dużo. To była szybka akcja gaszenia pożaru, nie wymagała większej interwencji strażaków.
Prawdopodobna przyczyna pożaru na grobie Łukasza Litewki
Z informacji przekazanych przez straż wynika, że paliły się wiązanki i znicze ustawione przy mogile. Służby wskazują też najbardziej prawdopodobny scenariusz: położenie wiązanki zbyt blisko płomienia znicza i zapalenie się dekoracji.
Po zdarzeniu grób został uprzątnięty, a o skali ognia mają świadczyć mocno okopcone nagrobki znajdujące się w pobliżu.
ZOBACZ TEŻ: W fundacji Łukasza Litewki trwa burza. Partnerka komentuje decyzje rady. "Nie mogliśmy dopuścić"