TYLKO U NAS! Zapytaliśmy Polę o uniewinnienie Michała Wiśniewskiego. Nabrała wody w usta
Michał Wiśniewski został całkowicie uniewinniony w sprawie pożyczki ze SKOK Wołomin i nie kryje szczęścia po ogłoszeniu wyroku. To dla niego symboliczne zamknięcie wieloletniej batalii, która odbijała się na życiu prywatnym i rodzinie. A co na to jego była ukochana, Pola Wiśniewska? Zapytaliśmy ją o zdanie.
Po prawomocnym uniewinnieniu Michała Wiśniewskiego w sprawie pożyczki ze SKOK Wołomin zapytaliśmy o reakcję jego żonę, Polę Wiśniewską. Para jest obecnie w trakcie rozwodu, a ich relacje — jak wiadomo — są napięte. Pola jednak nabrała wody w usta i nie chciała skomentować decyzji sądu, mimo że sprawa od lat przewijała się w ich wspólnym życiu.
ZOBACZ TAKŻE: Pola Wiśniewska przemówiła ws. przeprowadzki
Michał Wiśniewski wymownie o rozwodzie:
O co chodziło w sprawie pożyczki Michała Wiśniewskiego?
Sprawa dotyczyła pożyczki w wysokości 2,8 mln zł, którą Michał Wiśniewski zaciągnął w SKOK Wołomin w 2006 roku. Prokuratura twierdziła, że wokalista miał podać nieprawdziwe dane o dochodach i nie mieć realnych możliwości spłaty zobowiązania. W 2023 roku sąd pierwszej instancji skazał go na 1,5 roku więzienia i 80 tys. zł grzywny, uznając, że doszło do wyłudzenia.
Wiśniewski od początku odpierał zarzuty. Tłumaczył, że w tamtym czasie jego dochody były wysokie — z koncertów, kontraktów i współprac komercyjnych — a kwoty wpisane we wniosku pochodziły z dokumentów podatkowych. Podkreślał, że pożyczka była zabezpieczona hipotekami o wartości 2,2 mln zł oraz wekslem in blanco, a ostatecznie spłacono ponad 3,3 mln zł, czyli więcej, niż wynosiło zobowiązanie.
Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że brakuje dowodów, by przypisać mu zamiar wyłudzenia i uniewinnił go w całości.
Michał Wiśniewski komentuje uniewinnienie
Po ogłoszeniu decyzji Michał Wiśniewski nie krył emocji — jak relacjonował z sali "Fakt", po usłyszeniu słowa "uniewinniony" położył głowę na ławce i rozpłakał się z ulgi. W rozmowie z nami podkreślił, że wyrok go cieszy, ale czas na komentarz przyjdzie.
Myślę, że jeszcze nieraz o tym opowiem, ale na ten moment po prostu cieszę się, że ten koszmar się skończył — wyznał.