Wśród polskich gastronomicznych celebrytów Mateusz Gessler może pochwalić się wielkim uznaniem. Sygnowane jego nazwiskiem restauracje i produkty są szeroko znane nie tylko ze względu na wysoką oferowaną jakość, ale także zaporowe ceny. Jak się jednak okazuje, prawdziwą fortunę potrafił zbijać na zupełnie innym biznesie.
ZOBACZ TEŻ: Mateusz Gessler nieoczekiwanie ujawnił rodzinne sekrety. A tak mało wiadomo o jego żonie i synu [WIDEO]
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Katarzyna Pakosińska podziwia osoby zarabiające 5 tysięcy złotych? "To jest niemożliwe"
Tajemnica Mateusza Gesslera się wydała
Ewelina Ślotała w swojej najnowszej książce "Rozwódki Konstancina" ponownie przybliża czytelnikom barwny i kontrowersyjny świat polskich milionerek i milionerów. W pozycjach jej autorstwa doszukać się można wielu zaskakujących ciekawostek i anegdot zza kulis życia bajecznie bogatych krajan.
W jednym z rozdziałów gościnny występ zaliczył właśnie Mateusz Gessler. Wychodzi na to, że z jego usług cateringowych chętnie korzystają grube ryby.
Oczywiście szykując imprezę, o której wszyscy będą mówić przez kolejne kilka miesięcy, zatrudnia się profesjonalnych kucharzy. Uznaniem w Konstancinie cieszy się Mateusz Gessler i jego ekipa pomocników, kelnerów i asystentów. Pani domu bierze udział w wyborze menu, mistrz zajmuje się resztą - czytamy.
Tyle Mateusz Gessler mógł zarobić w jedną noc
Taka działalność wiązała się oczywiście z nieprawdopodobnymi dochodami. Aby pozwolić sobie na luksus w postaci cateringu od Mateusza Gesslera, gospodarze z zasobnymi portfelami są w stanie płacić ogromne sumy. Tak oto w ciągu jednej nocy restaurator mógł zainkasować nawet 100 tys. złotych!
Wszyscy z obsługi znają każdego gościa po nazwisku. Ba, wiedzą nawet, jakie kto lubi alkohole. Konstancinianie to uwielbiają, a personel uwielbia ich napiwki. Za kucharza i jego ekipę na całą noc, w zależności od liczby gości i menu, gospodarz zapłaci nawet 100 tysięcy złotych.