Nie oznacza to jednak, że Popek jest powszechnie lubiana. Ma grono krytyków, którym nie podoba się to, że dalej pracuje ona w telewizji publicznej. W grudniu była mocno krytykowana za opublikowanie na TikToku wideo, na którym beztrosko pląsała w rytm piosenkiBo we mnie jest seks Kaliny Jędrusik. Część odbiorców uznała to za co najmniej niepoważne.
- Jacek Kurski lubi to.
- Pani Popek pupilka Kurskiego!
- Co na to katolicki prezes który jest po rozwodzie kościelnym? – pisali internauci pod filmikiem.
Tym razem Popek ma jeszcze większe problemy. Wszystko za sprawą byłego partnera, domagającego się od niej sporego odszkodowania.
Były partner domaga się odszkodowania od Anny Popek. O jaką sumę chodzi?
W 2020 roku w mediach głośno było o rozstaniu Anny Popek z młodszym od niej fotografem Tomaszem Krupą.
Popek zareagowała na doniesienia. Wydała obszerne oświadczenie, w którym wytłumaczyła, że nic jej już nie łączy z byłym partnerem.
Obszerny wpis nie kończy sprawy. Super Express dowiedział się, że Krupa domaga się od niej 300 tysięcy złotych.
Po czym uzupełnił:
Zapowiedział przy tym, że pójdzie ze sprawą do prokuratury, bo ma wszystko udokumentowane. Jak zareagowała na to dziennikarka? W rozmowie z „SE” odmówiła komentarza.
Wszystko wskazuje na to, że sprawa będzie miała finał w sądzie.