Łukasz z programu "Rolnik szuka żony" o wandalach pod Tatrami. GRZMI o bezmyślności ludzi. "Idioci"

W słowackiej części Tatr tłumy turystów niszczą pola uprawne, a wszystko to za sprawą... pięknych widoków i chęci zrobienia sobie zdjęcia. Głos w tej sprawie zabrał Łukasz Sędrowski z programu "Rolnik szuka żony", który mówi wprost, że takie wizyty to realna szkoda i to zarówno dla rolników, jak i przyrody.

Łukasz Sędrowski z "Rolnika..."Łukasz Sędrowski z "Rolnika..."
Źródło zdjęć: © Instagram@sedrowskilukasz, TikTok@this_is_slovakia
Daniel Lewandowski

Łukasz Sędrowski to jeden z najbardziej wyrazistych i rozpoznawalnych uczestników piątej edycji programu "Rolnik szuka żony". W show dał się poznać jako ciepły, pracowity rolnik z województwa mazowieckiego. Jego udział w programie dostarczył widzom wielu wzruszeń i emocji, głównie za sprawą romantycznych oświadczyn – Łukasz zaręczył się przed kamerami z jedną ze swoich kandydatek, Agatą. Choć po zakończeniu emisji ich związek ostatecznie nie przetrwał próby czasu, rolnik zyskał ogromną sympatię widzów. Do dziś pozostaje aktywny medialnie - często pojawia się w "Pytaniu na śniadanie" jako ekspert od rolnictwa, ale też udziela wywiadów. Takowego udzielił ostatnio redakcji Plotka.

Edyta Górniak o medialnych konfliktach. Dolewała oliwy do ognia?

Łukasz z "Rolnika..." grzmi na temat bezmyślnych turystów

Gdy kwitną pola z koniczyną krwistoczerwoną widoki są wręcz nieziemskie. Wielu turystów odwiedzających Tatry nie potrafi przejść obok nich obojętnie i wchodzi na tereny prywatne, depcząc uprawy i wspomnianą roślinę. Łukasz Sędrowski w rozmowie z Plotkiem podkreśla, że w pogoni za zdjęciem część osób ignoruje podstawowe zasady i traktuje czyjąś pracę jak tło do publikacji w mediach społecznościowych. Zwraca uwagę, że w górach podobnie cierpią też rośliny, które rosną latami, a można je zniszczyć w chwilę. A wszystko to wyłącznie dla... ładnego zdjęcia dla znajomych.

Co roku w moim gospodarstwie zdarzają się takie incydenty, które irytują strasznie, zatrważa bezmyślność niby normalnych, zdrowych ludzi, a jednak idiotów... - zaczął ostro.

Zdradził przy okazji, jak on radzi sobie z takimi osobami:

Tabliczki z napisem zakaz wstępu na bezmyślnych ludzi już nie działają. Od tego roku wieszam fotopułapki, a nawet wstawiam tabliczki "uprawa pryskana środkami chemicznymi, wchodzisz na własną odpowiedzialność" - dodał Plotkowi Sędrowski.

Łukasz Sędrowski wprost o karaniu turystów

Sędrowski przekonuje, że wchodzenie w cudze uprawy powinno kończyć się karą na miejscu. Szczególnie że na płotach czy ogrodzeniach najczęściej wiszą informacje o terenie prywatnym. Według rolnika dopiero mandat liczony w tysiącach złotych mógłby ograniczyć podobne incydenty i przypomnieć, że zdjęcie nie usprawiedliwia niszczenia czyjejś własności.

Niektórzy myślą, że skoro przyjeżdżają nowym samochodem w ładnych ciuszkach, to wolno im więcej, że zdjęcie na Facebooka czy Instagrama rozgrzesza bycie "by*lakiem" (...). Uważam, że mandat kilka tysięcy na miejscu rozwiązałby problemy uciążliwości bezmyślnego niszczenia cudzej pracy i natury - podkreślił.
Łukasz Sędrowski
Łukasz Sędrowski © Instagram@sedrowskilukasz
Pola z koniczyną krwistoczerwoną
Pola z koniczyną krwistoczerwoną © Tiktok@this_is_slovakia
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE