Anna Dymna wspomniała Korę z czasów szkolnych. "Widziałam ją w piwnicy"
Anna Dymna gościła w podcaście "WojewódzkiKędzierski". W pewnym momencie aktorka wróciła wspomnieniami do lat 60., kiedy uczyła się w tym samym liceum co Kora. Opowiedziała, jak zapamiętała przyszłą wokalistkę i co ją w niej wtedy przyciągało. Jak się okazuje, piosenkarka była kolorowym ptakiem już w czasach szkolnych. - Strasznie ją podziwiałyśmy - wyznała.
W poniedziałek ukazał się podcast Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego, w którym gościnią była Anna Dymna. Podczas niezwykle szczerej i wielowątkowej rozmowy legendarna aktorka poruszyła wiele interesujących, a często i trudnych tematów. Rozmawiano między innymi o granicach w aktorstwie, nadużyciach i mobbingu w branży filmowej, a także o udziale w odważnych scenach, do których aktorka odniosła się z perspektywy czasu. Prowadzący dopytywali ją również o doświadczenia z używkami w krakowskim środowisku artystycznym lat 70. czy odniesienia do współczesności. W pewnym momencie temat zszedł na Korę, z którą aktorka chodziła do szkoły.
Anna Dymna chodziła do jednego liceum z Korą
Anna Dymna w podcaście "WojewódzkiKędzierski" opowiedziała m.in. o czasach, gdy w Krakowie chodziła do jednej szkoły z Korą. Aktorka podkreśliła, że uczyły się w równoległych klasach, a ich drogi co jakiś czas się przecinały. Dymna wyznała, że w liceum mocno imponowała jej muzykalność Kory i jej charakter. Wspomniała, że wokalistka już w tamtym okresie sprzeciwiała się obowiązującym zasadom i nosiła kolorowe ubrania, które... sama sobie szyła. Z tego też względu artystka podziwiała piosenkarkę.
Kora była fajna, bo u nas w siódmym liceum nie wolno było ubierać się w kolorowe pończochy ani czapeczki, a ona dziergała sobie takie na drutach i zawsze, jak wychodziłyśmy, to ona sobie te czapeczki nakładała i my strasznie ją podziwiałyśmy - mówiła Dymna.
Anna Dymna o relacji z Korą w czasach licealnych
Aktorka wyjaśniła, że pamięta Korę również z sytuacji poza lekcjami, kiedy ta zaczynała swoją muzyczną karierę. Początkowo występowała po piwnicach, ale szybko jej kariera nabrała tempa. Dymna dodała, że ich znajomość układała się naturalnie mimo tego, że w pewnym momencie obie były już na innych etapach życia zawodowego - ona grała w filmach, a Kora występowała na scenie. I choć rzadko kiedy się widywały, to zawsze pałały do siebie sympatią.
W szkole parę razy z nią rozmawiałam, ale później widziałam ją w piwnicy, jak ona z Osjanami tam wydawała jakieś dźwięki, bo wtedy jeszcze nie śpiewała.... My całe życie koło siebie gdzieś biegałyśmy i jak się spotykałyśmy, to bardzo się lubiłyśmy, tylko że ja akurat już grałam w filmach, a ona zaczęła robić karierę - dodała aktorka.