Aneta Zając wyjawiła kulisy jej rozstania z Krawczykiem. Związek się sypał, gdy ona przebywała W SZPITALU
Aneta Zając jest mamą bliźniaków, którzy niedługo skończą piętnaście lat. Wkrótce po narodzinach dzieci jej związek z Mikołajem Krawczykiem się rozpadł. Aktorka, zajęta dbaniem o dzieci, które są wcześniakami, nie zauważyła, że to koniec tej relacji.
Mikołaj Krawczyk i Aneta Zając od lat walczą w sądzie o alimenty na wspólne dzieci, Roberta i Michała. Konflikt rozpoczął się po ich rozstaniu w 2012 roku. Krawczyk oskarża Zając o alienowanie synów. Pomimo trwającego sporu, Aneta Zając stara się chronić dzieci przed medialnym szumem, podkreślając, że dobro synów jest dla niej priorytetem.
Aneta Zając o wychowywaniu nastolatków, słowach byłego partnera i przestrzeni życiowej na nową miłość
Aneta Zając o początkach macierzyństwa
W rozmowie z portalem mamadu.pl Aneta Zając opowiedziała o tym, jak dowiedziała się, że zostanie mamą. Wspomniała zabawną sytuację, w której rozmyślała o płci swoich dzieci.
Jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży, to jeszcze nie wiedziałam, że to będzie dwójka, więc sobie pomyślałam: "O, fajnie, będę miała córeczkę". Na pewno będę miała córeczkę, bo chciałam mieć córeczkę. Później się dowiedziałam, że będę miała bliźniaki. To sobie pomyślałam: "Fajnie, to na pewno będę miała parkę, córeczkę i synka". A później się dowiedziałam, że nie, że to są jednojajowe, więc będzie ta sama płeć. Ja mówię: "No dobra, no to mogą być dwie córeczki, też sobie dam radę". A finalnie się okazało, że mam dwóch chłopaków i w życiu nie zamieniłabym tej sytuacji - mówiła w podcaście "Bliżej".
Synowie aktorki urodzili się jako wcześniacy. Poród zaczął się dwa miesiące za wcześnie.
Ciąża bliźniacza jest ciążą dużego ryzyka, więc to już był taki element, że musiałam bardzo, bardzo na siebie uważać i reagować na każde sygnały. No a że ciąża bliźniacza wiąże się właśnie z ryzykiem wcześniejszego porodu, to cały czas ja miałam tę świadomość, tylko że myślałam, że u mnie będzie wszystko okej. No i troszeczkę mnie to wszystko zaskoczyło, bo jednak stwierdzili chłopcy, że "A, wychodzimy wcześniej" (śmiech). Wyszli dwa miesiące za wcześnie, więc trochę sobie spędziliśmy czasu w szpitalu - opowiadała Aneta Zając.
Aneta Zając nie zauważyła, że rozpada się jej związek z Mikołajem Krawczykiem
Kiedy urodziły się jej dzieci, aktorka była skupiona na tym, co się dzieje w szpitalu. Dwoje dzieci wcześniaczych oznacza bowiem dłuższy pobyt w szpitalu, możliwe choroby i komplikacje.
No i ta cała historia od strony rodzica wcześniaków. Wo mi totalnie pokazało inny rodzaj, inne zetknięcie się z tym rodzicielstwem. Bo zazwyczaj, jak jest ciąża, jest rozwiązanie, to się dostaje swojego dzidziusia, można go sobie przyłożyć sobie od razu tutaj skóra do skóry, mogą się poznać, mają te chwilę. Natomiast rodzice wcześniaków nie mają takiej możliwości, bo od razu dzieci muszą być zaopiekowane przez specjalistów i i zabrane na OIOM dziecięcy. Także te początki bywają trudne. Natomiast to tak bardzo wzmacnia takie takiego wcześniaczka - wyznała Aneta Zając.
Samo wyjście ze szpitala nie kończy kwestii medycznych, związanych z wcześniakami, gdyż te dzieci potrzebują specjalistycznego wsparcia. Dodatkowo, gdy Aneta Zając przebywała w szpitalu z dziećmi, kończył się jej związek z Mikołajem Krawczykiem, czego aktorka, skupiona na dzieciach, nie zauważyła.
Wyjście ze szpitala nie wiązało się z tym, że nagle wszystkie medyczne sprawy się kończą. Rodzice wcześniaków wiedzą o tym, że potrzebne są kontrole przez najbliższe lata, przeróżne. Tak jak wyszłam ze szpitala, to miałam rozpiskę i jak poumawiałam wszystkie kontrolne wizyty u lekarzy specjalistów, to wyszło, że ja co drugi dzień musiałam właśnie z chłopcami być u jakiegoś specjalisty. Więc tak bardzo miałam zajętą głowę synami, że nie odczułam tego [że rozpadł się mój związek - przyp. red.] - opowiedziała.
CZYTAJ TAKŻE: TYLKO U NAS: Zapytaliśmy Anetę Zając o ataki Mikołaja Krawczyka. "Moje emocje nie są ważne"
Mikołaj Krawczyk zostawił matkę swoich dzieci krótko po ich narodzinach
Mikołaj Krawczyk niedługo po narodzinach swoich dzieci zaczął pokazywać się z Agnieszką Włodarczyk, z którą udzielił słynnego wywiadu, w którym opowiadali, że tworzą ciało astralne. Niestety, relacja nie przetrwała próby czasu. Ostatecznie aktor związał się z Sylwią Juszczak, z którą ma córkę, Konstancję.
W ciągu kilkunastu lat o Krawczyku i Zając było głośno kilka razy. Chodziło o walkę o alimenty, których ojciec chłopców przez dłuższy czas nie płacił, doprowadzając do powstania zaległości, sięgających 170 tysięcy złotych. W sądzie toczyła się nawet przeciwko niemu sprawa, w której zapadł nieprawomocny wyrok, skazujący aktora na prace społeczne. W międzyczasie Krawczyk oskarżał Zając o to, że nie pozwala synom się z nim widywać.
W sierpniu 2025 roku aktor kolejny raz wywołał oburzenie, gdy skomentował metamorfozę Anety Zając słowami: "super, że w końcu schudła, może wreszcie znajdzie jakiegoś faceta i odczepi się ode mnie".