Aneta Kręglicka zachwyca sylwetką w wieku 60 lat. Za jej formą stoją proste zasady
Choć od jej spektakularnego zwycięstwa w konkursie Miss World minęły już dekady, Aneta Kręglicka wciąż zachwyca formą i perfekcyjną linią. 60-letnia modelka zdradziła w rozmowie z Magdą Mołek, jaka jest jej receptura na nienaganną sylwetkę, ale też — przede wszystkim — dobre samopoczucie.
Aneta Kręglicka to jedna z najbardziej rozpoznawalnych Polek — w 1989 roku sięgnęła po tytuł Miss World i do dziś pozostaje ikoną klasy oraz stylu. Choć rzadziej bywa na ściankach, wciąż budzi ogromne zainteresowanie i zachwyca formą. Nic dziwnego, że wiele osób zastanawia się, jak właściwie to robi.
Aneta Kręglicka ujawnia, co naprawdę stoi za jej nienaganną figurą
W rozmowie z Magdą Mołek w podcaście "W moim stylu" Kręglicka jasno zaznaczyła, że kluczem do jej wyglądu nie są żadne diety-cuda, lecz styl życia wypracowany przez lata.
To jest higiena życia. Mam tak od zawsze — ja trenowałam gimnastykę artystyczną, potem tańczyłam taniec współczesny, więc tak naprawdę ruch jest w moich kościach, w moim ciele i ja po prostu tego potrzebuję. Z wiekiem doszła do tego też świadomość tego, jak się odżywiam — wyznała.
Aneta Kręglicka obala mity o diecie
Była miss wielokrotnie słyszała pytania o dietę, a nawet spekulacje na temat restrykcyjnego podejścia do jedzenia. Jak sama podkreśla, prawda jest zupełnie inna.
Nie jestem na żadnych restrykcyjnych dietach, nigdy się nie odchudzałam, nigdy nie miałam anoreksji, o którą mnie wiele osób podejrzewało i podejrzewa do tej pory. Jestem zawsze szczupła, jestem drobnej kości — podkreśliła.
Kręglicka dodała, że na przestrzeni lat nauczyła się rozpoznawać, co jej organizmowi służy, a co nie.
Oczywiście ja poznawałam się przez te lata, dzisiaj już po prostu wiem, jakich produktów powinnam unikać, jakich nie. Po których się dobrze czuję, po których nie — podsumowała.
Aneta Kręglicka ujawnia swój plan treningowy
Była Miss World zdradziła także, jak wygląda jej codzienna aktywność fizyczna.
Ja trenuję 30 do 45 minut codziennie. Robię to w domu — powiedziała, dodając, że regularnie uczęszcza również na różnego rodzaju zajęcia.
– Oprócz tego jeżdżę na nartach. Już przestałam biegać, bo mam nadczynność tarczycy, więc chodzę na takie godzinne, bardzo szybkie marszobiegi, trzy–cztery razy w tygodniu — wyznała, zaznaczając, że nawet śnieg nie jest dla niej przeszkodą.