Sebastian Karpiel‑Bułecka i Paulina Krupińska w żałobie. Żegnają bliskiego członka rodziny
Sebastian Karpiel‑Bułecka pożegnał członka rodziny i zarazem wybitnego sportowca Józefa Gąsienicę‑Sobczaka, podkreślając jego olimpijskie osiągnięcia i wieloletni wkład w polski biathlon. Muzyk wspomniał o tym w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych. Do słów Sebastiana dołączyła żona, Paulina Krupińska.
Józef Gąsienica‑Sobczak – wybitny biathlonista i biegacz narciarski, czterokrotny olimpijczyk – zmarł w wieku 91 lat. Informację tę 2 stycznia potwierdziła Gmina Kościelisko, której był mieszkańcem, a także Sebastian Karpiel‑Bułecka, dla którego sportowiec był wujem, oraz jego partnerka, Paulina Krupińska.
Sebastian Karpiel-Bułecka o młodych artystach. Co myśli o Dawidzie Podsiadło i Sanah?
Sebastian Karpiel‑Bułecka żegna wuja
O śmierci Józefa Gąsienicy‑Sobczaka we wzruszających słowach poinformował wczoraj na Facebooku Sebastian Karpiel‑Bułecka, jego siostrzeniec.
Dziś zmarł brat mojej mamy, Józef Gąsienica‑Sobczak. Wybitny sportowiec, czterokrotny olimpijczyk, wicemistrz świata w biathlonie, indywidualnie i w drużynie – pisał, wyliczając sukcesy sportowca.
W mediach społecznościowych wspomniała o tym również Paulina Krupińska:
Dzisiaj odszedł wybitny sportowiec, Józef Gąsienica‑Sobczak. Brat mojej teściowej i bliski wujek Sebastiana.
ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje mama Witolda Paszta, Adela. Miała 100 lat
Jak żył i trenował wybitny biathlonista Józef Gąsienica‑Sobczak?
Józef Gąsienica‑Sobczak był pionierem polskiego biathlonu i jedną z najwybitniejszych postaci polskiego sportu zimowego. Urodził się 9 lipca 1934 roku w Kościelisku i już od młodości związał swoje życie ze sportem, startując w biegach narciarskich, a później w biathlonie. Jego kariera obejmuje cztery starty olimpijskie: Cortina d’Ampezzo (1956), Squaw Valley (1960), Innsbruck (1964) i Grenoble (1968). To rekordowy wyczyn w tamtej epoce dla polskich sportowców zimowych.
Największe triumfy odnosił na mistrzostwach świata. W 1965 roku zdobył brąz w rywalizacji drużynowej, a rok później, w Garmisch‑Partenkirchen, sięgnął po dwa srebrne medale – w biegu indywidualnym na 20 km i w sztafecie 4×7,5 km. To były pierwsze medale MŚ w historii polskiego biathlonu. Na krajowej arenie także święcił sukcesy – był wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski i dwukrotnym mistrzem w biegu sztafetowym 4×10 km.
Po zakończeniu kariery angażował się w lokalne inicjatywy sportowe i wspierał młodych zawodników. Był też aktywny w kultywowaniu tradycji regionu podhalańskiego. Za swoje zasługi został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe.