Maciej Maleńczuk kontra radni PiS. Afera o koncert artysty w Zamościu
Maciej Maleńczuk zagrał koncert w Zamościu, a jego przyjazd wzbudził spore kontrowersje na sesji rady miasta. Część radnych jawnie sprzeciwiła się występowi artysty w Zamojskim Domu Kultury, do czego sam zainteresowany złośliwie odniósł się ze sceny. – Pozdrawiam wszystkich "pisiorów" obecnych na sali! – wykrzyknął.
Gala z okazji "Podsumowania Roku Kulturalnego 2025" z gościnnym udziałem Macieja Maleńczuka odbyła się 30 stycznia w Zamojskim Domu Kultury. Przyjazd kontrowersyjnego piosenkarza dłuższego czasu budził spore emocje na jednym ze spotkań rady miasta, a przeciwni koncertowi byłego "Pudelsa" byli radni PiS-u. Artysta złośliwie odniósł się do całej sprawy na scenie, co nie uszło uwadze jego przeciwników.
Maciej Maleńczuk zagrał w Zamościu. "Pozdrawiam »pisiorów«"
Maciej Maleńczuk ostatecznie wystąpił w Zamojskim Domu Kultury. Podczas występu obśmiał radną PiS Martynę Martyniuk, która była przeciwna koncertowi artysty. Nawiązując do nazwiska kobiety, zaproponował w żartach występ w duecie z Zenonem Martyniukiem, czyli jednym z najpopularniejszych piosenkarzy disco polo. Następnie wykrzyknął:
Pozdrawiam wszystkich "pisiorów" obecnych na sali! Czołem, "pisiory"! Wiem, że tak naprawdę jesteście porządnymi ludźmi, tylko presja społeczeństwa i otoczenia wpływa na to, jak głosujecie.
Maciej Maleńczuk przy okazji nawiązał ze sceny do Roberta Bąkiewicza z PiS, który uczestniczył w majowym spotkaniu rady miasta w 2025 roku. "Słyszałem, że Bąkiewicz był. Śpiewał? Słyszałem, że na niego czekają? Chciałem pozdrowić wszystkich tych, którzy powinni tam być, a nie są. Mówię o więziennictwie. Kamiński, Wąsik, Obajtek, kto tam jeszcze?" – wyliczył, wspominając polityków PiS wplątanych w głośne afery.
Maciej Maleńczuk nie szczędził złośliwości także na koniec koncertu, twierdząc że "gdyby pisiory tu były, to też by bili brawo", a także ponownie pozdrawiając Zenka Martyniuka. Powiedział też:
Normalnie już bym był na scenie i zagrał ten bis, ale w związku z wydarzeniami na Radzie Miasta musiałem chwilę poczekać, k****, na te oklaski.
Radni PiS byli przeciwny koncertowi Macieja Maleńczuka
Radni PiS sprzeciwiali się przyjazdowi Macieja Maleńczuka do Zamościa. "Zaniepokoiła nas osoba, która będzie gwiazdą wieczoru. To jest osoba kontrowersyjna. Nie do końca nam się podoba ten artysta. Kto dokonywał wyboru? Ile będzie kosztował jego koncert?" – zapytała Martyna Martyniuk. Prezydent Rafał Zwolak wówczas powiedział:
Nie wiedziałem, że takie kontrowersje wzbudzić postać pana Maleńczuka. Jeżeli faktycznie tak jest i ta osoba się nie podoba, to w przyszłym roku rozważymy inne i np. może zaprosimy Golców i zaśpiewają nam "Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco"?
ZOBACZ TEŻ: Michał Wiśniewski reaguje na mocną opinię Macieja Maleńczuka. "Dla niego mogę być frajerem"
Przewodniczący Rady Miasta Piotr Błażewicz również krytycznie wypowiedział się o Macieju Maleńczuku, któremu wypomniał "jego polityczne zapatrywania i to, jak się wypowiadał o urzędującym prezydencie RP", a to, "jak wyraża się na temat używek, które są dzisiaj w Polsce nielegalne", po czym zaczął dumać, "czy na pewno ta osoba powinna uświetnić to wydarzenie w naszym mieście". Adam Pawlik z kolei uznał, że "mają prawo reagować, gdy [Maleńczuk] obraża prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej".
Martyna Martyniuk już po szeroko omawianym koncercie Macieja Maleńczuka stwierdziła w wydanym oświadczeniu, że do występu artysty nigdy nie powinno dojść. "Z jego ust padło wiele wulgarnych słów skierowanych przede wszystkim w moją stronę i w stronę osób z mojego klubu. Nie ma na to mojej zgody. (...) Osoba, która go zaprosiła, poniesie konsekwencje. Panie Maleńczuk, nie zmieniłam zdania na pana temat. Swoimi słowami tylko utwierdził mnie pan w przekonaniu, że miałam rację" – stwierdziła obruszona radna PiS.
Maciej Maleńczuk miał zainkasować 30 tys. zł netto za występ w Zamościu, co ujawniono podczas Rady Miasta.