Agnieszka Fitkau-Perepeczko bezlitośnie uderzyła w hejterów. Zarzucają jej ZANIEDBYWANIE grobu męża
Agnieszka Fitkau-Perepeczko w ostrych słowach podsumowała swoich hejterów, którzy zarzucają jej m.in. zaniedbywanie grobu męża, Marka Perepeczki. - Świat nie nauczył się jeszcze sceptycyzmu, sprawdzonego uzasadnionego krytycyzmu, ostrożności logicznego myślenia - napisała na Facebooku.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko chętnie komunikuje się ze swoimi fanami na Facebooku, na którym publikuje różne przemyślenia i komentarze do bieżących spraw. W najnowszym wpisie poruszyła temat internetowych komentarzy, z którymi spotyka się na co dzień. Dawnej gwieździe serialu "M jak miłość" nie spodobało jej się, że ludzie oceniają obce sobie osoby, kompletnie ich nie znając.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko ma dwie emerytury. "Obie są dziadowskie"
Agnieszka Fitkau-Perepeczko atakuje hejterów
Agnieszka Fitkau-Perepeczko nie mogła się nadziwić, że internauci często wychwalają pod niebiosa swoich idoli, choć nie znają ich prywatnie. Napisała:
Skąd ludziom przychodzą do głowy takie pewniki w komentarzach, że jakaś tam osoba (głównie publiczna) np. aktorka X jest "cudowna", "ma wspaniale serce i wielką dobroć". Skąd, na Boga, oni to wiedzą i do tego mają tę pewność? Nie mam pojęcia... Przecież jej w ogóle nie znają...
Wdowa po Marku Perepeczce napisała też o krytycznych komentarzach internautów w sieci i nawiązała do powtarzających się zarzutów, że nie dba o miejsce pochówku swojego zmarłego w 2005 roku męża. "Jak napiszą np. że grób współmałżonka zaniedbany, to tłum komentarzy rusza z nienawiścią i prawie siekierą, nie mając pojęcia, gdzie ów grób się znajduje. Obdzierają ofiarę ze skóry i posypują solą, dając upust swojej nienawiści i pogardy. Takie mamy czasy... Lawiruję między nienawiścią a wielką sympatią ludzi i to jest bardzo interesujące jako zjawisko".
Od kiedy nauczyłam się być istnieć tutaj i na innych portalach (...) myślę, że świat, który stoi na skraju przepaści, nie nauczył się jeszcze sceptycyzmu, sprawdzonego uzasadnionego krytycyzmu, ostrożności logicznego myślenia i i mądrej oceny sytuacji, co jest chyba najważniejsze – napisała Agnieszka Fitkau-Perepeczko, po czym w wulgarnych słowach wspomniała o "armii hejterskiej".
Agnieszka Fitkau-Perepeczko oburzona filmikiem o sobie
83-latka z pewnym zniesmaczeniem przywołała też niedawno obejrzany filmik, na którym pewien dziennikarz komentuje jej życie osobiste na podstawie doniesień prasowych.
Komentarze też są ciekawe i dają do myślenia. To są perełki, które zbieram, żeby właśnie do was o tym pisać.. Wiem oczywiście, że ludzie hejtują się, odkąd świat istnieje, wymyślając zarzuty bliźniemu, bo wtedy leczą podobno swoje kompleksy, ale mnie interesują skrajności, które teraz mamy co chwilę na każdy temat – napisała.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko za przykład wskazała pisanie np. o "idealnych ojcach" czy "wspaniałych matkach i żonach", ale pomijanie "cudownych kochanków".
Agnieszka Fitkau-Perepeczko na koniec wpisu wskazała, że również gazety popadają w pewne "skrajności uwielbienia", bo z jednej strony zachwycają się Na koniec wskazała, że "w rodzinie zawsze słynęła z tego, że waliła prawdę i cechy tzw. przenikliwości obiektywnej ceni u siebie najbardziej".