Żona Marcina Prokopa długo walczyła z zaburzeniem. Opowiedziała o FATALNYM zachowaniu szefowej
Maria Prażuch-Prokop wyznała swego czasu, że przez długi czas borykała się z nerwicą. Z tego też względu wielokrotnie poruszała temat zdrowia psychicznego, dzieląc się osobistymi doświadczeniami. W jednym z wywiadów opowiedziała o przykrej sytuacji ze swoją szefową. - Wykorzystała to przeciwko mnie - podkreśliła.
Po ponad 20 latach wspólnego życia Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop poinformowali o zakończeniu swojego małżeństwa. Ich rozstanie, choć dla wielu fanów było ogromnym zaskoczeniem, przebiegło w rzadko spotykanej w show-biznesie atmosferze spokoju, dojrzałości i wzajemnego szacunku. W opublikowanym wspólnym oświadczeniu para podkreśliła, że rozchodzi się bez żalu, a jako przyjaciele i rodzice córki Zosi, wciąż zamierzają wspólnie kroczyć przez życie. Zaznaczyli przy tym, że dla nich rozwód to nie "koniec świata", lecz początek nowego etapu, o wiele bardziej dopasowanego do tego, kim dzisiaj są i dokąd osobno zmierzają. Para udowodniła tym samym, że "dobre rozstanie" po upływie dwóch dekad jest jak najbardziej możliwe.
Maria Prażuch-Prokop borykała się z nerwicą napadowo-lękową
Maria Prażuch-Prokop na co dzień zajmuje się jogą i medytacją. W jednym z wywiadów w 2024 roku postanowiła publicznie podzielić się swoimi przeżyciami związanymi z poważnym zaburzeniem, jakim bez wątpienia jest nerwica napadowo-lękowa. Była ukochana Marcina Prokopa przyznała, że wizyta u specjalisty okazała się dla niej kluczowa w pokonaniu trudności. Podkreśliła, że choć joga miała duży wpływ na poprawę jej samopoczucia, to farmakoterapia i pomoc lekarska są nieodzowną częścią leczenia.
Jestem ostatnią osobą, która mówiłaby, że jeśli masz depresję, nerwicę: idź na jogę czy na medytację. Nie, idź do lekarza i jeśli chorobę trzeba podleczyć, to zacznij brać przepisane lekarstwa. Praktyka jogi czy oddechu może być później sposobem, takim mostem, żeby wrócić do zdrowia. Dla mnie to są praktyki wspomagające, takie dobre kotwice, ale nie powinny być traktowane jako główne lekarstwo - wyznała w rozmowie z portalem MamaDu.pl.
Zobacz też: Marcin Prokop mówił wprost, że jego żona nie jest bezkrytyczna. "To raczej PANI PROFESOR"
Maria Prażuch-Prokop opowiedziała o przykrej sytuacji w pracy
We wspomnianym wywiadzie Maria Prażuch-Prokop wspomniała również o przykrej sytuacji, która spotkała ją w pracy. Chciała być fair w stosunku do swojego szefa i opowiedziała mu o swojej nerwicy. Na początku mogła liczyć na wsparcie jednego z przełożonych, który wykazał się wyrozumiałością i zrozumieniem, co było dla niej ogromnym wsparciem w tych jakże trudnych chwilach. Niestety, gdy jego miejsce zajęła nowa szefowa, sytuacja się zmieniła.
Po kilku miesiącach mój szef odszedł na emeryturę, a zastąpiła go polska szefowa. Szybko pożałowałam, że powiedziałam jej o moich problemach ze zdrowiem, bo przy najbliższej okazji wykorzystała to przeciwko mnie - dodała była partnerka Prokopa.