W mediach mówi się jednak o tym, że film po prostu nie podobał się... Jarosławowi Kaczyńskiemu, który do pierwotnej wersji miał tak dużo zastrzeżeń, że produkcja postanowiła je wszystkie poprawić.
Jak donosi Super Express, między innymi wycięto wszystkie sceny, w których pojawiał się Jarosław Kaczyński. Potwierdza to aktorka Katarzyna Łaniewska, która powiedziała:
Redakcja dziennika próbowała poprosić o komentarz polityków Prawa i Sprawiedliwości. Nikt jednak nie zechciał udzielić oficjalnej wypowiedzi. Dziennikarze usłyszeli jednak, że: "Jarosław Kaczyński nie życzył sobie, aby jego osoba była w tym filmie".
Wybieracie się do kina na ten film?