Waldemar Kasta poprowadził konferencję czeczeńskiej federacji MMA w Rosji. Teraz zabrał głos
Waldemar Kasta to popularny raper, który od lat współpracuje z polską federacją MMA - KSW. W minioną środę zrobiło się o nim głośno, a wszystko to za sprawą poprowadzenia konferencji mieszanych sztuk walki... w Moskwie. Na muzyka wylała się fala hejtu, po której sam zainteresowany zabrał głos. "Chciałbym wszystkich serdecznie przeprosić za moje nierozważne zachowanie" - zaczął oświadczenie.
Niemalże od samego początku federacji KSW Waldemar Kasta zajmował się konferansjerką. Od lat prowadzi wszystkie gale MMA, podczas których zapowiada walczących zawodników. I choć kolejne wydarzenie spod szyldu polskiej organizacji zbliża się wielkimi krokami (odbędzie się w sobotę, 20 grudnia), to muzyk zdecydował się na współpracę z czeczeńską federacją ACB, która związana jest z Rosją. Konferencja, którą poprowadził Kasta odbyła się w Moskwie. Następnie miał pracować przy samej gali, jednak ostatecznie do tego nie doszło.
Skolim o Danielu Martyniuku. "Każdy z nas ma takiego wujka"
Waldemar Kasta przeprasza za udział w konferencji
Tuż po medialnej burzy i fali hejtu, która spadła na Waldemara Kastę, muzyk zabrał głos. Za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych przekazał oświadczenie, w którym przeprasza za swoje zachowanie. Podkreślił, że nie przemyślał udziału w konferencji organizowanej przez czeczeńską federację i jego pojawienie się w Moskwie było błędem.
Chciałbym wszystkich serdecznie przeprosić za moje nierozważne zachowanie. Współpracę z organizacją ACBJJ rozpocząłem wiele lat temu, natomiast teraz zdaję sobie sprawę, że uczestnictwo w gali odbywającej się dzisiaj w Moskwie było błędem, za który jestem gotów ponieść wszelkie konsekwencje - napisał Kasta.
Waldemar Kasta chce kontynuować współpracę z KSW
W dalszej części oświadczenia Waldemar Kasta zabrał głos na temat federacji KSW, z którą od lat współpracuje. Wyznał, że ma nadzieje na pozostanie w polskiej organizacji MMA, dodając, że do rezygnacji przekonało go jeden z włodarzy Maciej Kawulski. Po rozmowie z nim, przerwał swój udział w wydarzeniu. Teraz wierzy w pozytywne rozwiązanie swojej trudnej sytuacji i dalszą współpracę z KSW.
Byłem niemal od zawsze i bardzo chciałbym nadal być częścią rodziny KSW i mogę mieć jedynie nadzieję, że moja nieprzemyślana decyzja nie przekreśli wspaniałych lat wspólnej drogi, a zaufanie jakim obdarzyli mnie Maciej i Martin uda mi się odbudować. Jednocześnie z całą mocą podkreślam, że natychmiast po zrozumieniu jak niestosownie postąpiłem, co zostało mi uświadomione przez Macieja Kawulskiego, zdecydowałem o przerwaniu udziału w odbywającym się na żywo wydarzeniu - napisał Waldemar Kasta.