TYLKO U NAS! Piotr Stramowski odpowiedział na słowa Kuleszy. W tle uzależnienie od telefonu [WIDEO]
Piotr Stramowski szczerze przyznał, że sam zmaga się z uzależnieniem od telefonu i coraz mocniej odczuwa, jak smartfon wpływa na jego koncentrację, codzienność i pracę. W rozmowie z Karoliną Motylewską aktor odniósł się też do głośnych słów Agaty Kuleszy o młodych aktorach "siedzących w telefonach" na planie i zdradził, jak wygląda korzystanie z urządzeń w jego własnym domu.
Agata Kulesza wywołała w branży filmowej niemałe poruszenie, gdy w podcaście "Bliskoznaczni" ostro skrytykowała młodych aktorów za korzystanie z telefonów na planie. Stwierdziła, że "nie są w stanie zrobić wielkiej roli", jeśli tuż przed ujęciem siedzą w telefonie, bo są rozkojarzeni i potrzebują kilku dubli, by "przestawić się" na granie. Jej słowa odbiły się szerokim echem. Odniósł się do nich też Piotr Stramowski.
Mocna odpowiedź Piotra Stramowskiego na opinię Agaty Kuleszy o telefonach
Zapytany o opinię Kuleszy, Stramowski nie próbował łagodzić tematu. Przyznał, że problem jest realny i nie dotyczy tylko aktorów:
Mi się wydaje, że to nie tylko tyczy się naszego zawodu, tylko w ogóle telefony komórkowe mają duży wpływ na nas, na ludzi, i to jest udowodnione naukowo. Po prostu nas ogłupiają. Badania pokazują, że następuje np. zanik tkanki szarej mózgu, u dzieci zwłaszcza. Podejrzewam, że za parę lat będzie to traktowane jak papierosy kiedyś. W latach 40., 50. zdarzało się, że dzieci paliły papierosy, a dzisiaj wiemy, jakie są tego skutki.
Aktor dodał też, że sam nie jest święty.
Ja niestety sam należę do osób, które są uzależnione od tego urządzenia, ze względu na pracę, którą wykonuję, też poza aktorską. Mam w planach ograniczyć telefon do minimum — usłyszeliśmy.
Piotr Stramowski szczerze o uzależnieniu od telefonu i zasadach w swoim domu
Piotr Stramowski zdradził również, jak wygląda kwestia telefonów w jego domu.
Moja córeczka nie korzysta z telefonu w ogóle, bo nie potrzebuje. Aleks jest starszy, więc już sam się przemieszcza, więc ten telefon musi mieć. Ale oczywiście jest to nadzorowane.
Ostatnio Stramowski pracował intensywnie nad nowymi produkcjami audio dla Audioteki. Wśród nich znalazła się m.in. "Arachnia", audioserial oparty na najnowszej powieści Remigiusza Mroza. W rozmowie z naszą reporterką opowiedział o kulisach pracy głosem. Czy dla aktora przyzwyczajonego do gestów i mimiki taka forma jest trudniejsza? Odpowiedź znajdziecie w materiale wideo.