Tomasz Lis zrobił eksperyment na drodze! Ale dogryzł Beacie Szydło
W miniony piątek doszło do wypadku kolumny rządowej wiozącej premier Beatę Szydło w Oświęcimiu. Od tego czasu trwa dyskusja kto zawinił i jak podczas wypadku powinien zachować się kierowca szefa rządu. Według doniesień pierwszeństwo wymusił kierowca Fiata. Kierowca BOR musiał hamować i odbił na drzewo. Dzięki czemu nikomu nic poważnego się nie stało. Jednak chodzą głosy, że samochód wiozący Szydło musiał znacznie przekroczyć prędkość. Niektórzy nie są w stanie uwierzyć, że tak "pancerny" samochód został, aż tak zniszczony po uderzeniu w drzewo przy prędkości 50 km/h.