Tablica upamiętniająca Lecha Kaczyńskiego - byłego prezydenta, jest ubrudzona ekskrementami. Wszędzie walają się śmierci, a drut kolczasty ogradzający teren jest powyginany.
Wszystkie te informacje przekazał turysta z Polski, który był w Rosji i postanowił odwiedzić Smoleńsk. Na swoim Facebooku napisał:
To, co tam zastałem wręcz powaliło mnie z nóg... teren katastrofy zarośnięty chaszczami, płot okalający, mający zabezpieczać miejsce, poprzerywany, powyginany, sprawia wrażenie fatalne. Kamień upamiętniający śmierć Polaków zafajdany farbą i zwykłym gównem, po całym terenie walają się śmieci, wygląda to ohydnie bluźnierczo wręcz okropnie. Pojechałem do Rosji. Jeżdżę tam, piszę książki, opowiadam o tym kraju. Przyjechałem położyć biało-czerwoną flagę i nic więcej. Chciałem zobaczyć miejsce katastrofy, a zastałem to, co zastałem.
Dodaje również, że wstydzi się za polski rząd, ponieważ nie potrafi zadbać o miejsce katastrofy:
Posprzątałem śmieci. Tablica jest już czysta. Zrobiło mi się żal, tym bardziej, że PiS co miesiąc celebruje pamięć o ofiarach katastrofy z 10 kwietnia 2010 r.
Całość wygląda odrażająco.